Przedstawiam kolejny, bardzo interesujący film “Niezwykłe odkrycie arki Noego” (The Incredible Discovery of Noah’s Ark) zrealizowany na podstawie książki Charlesa E. Selliera i Davida W. Balsigera. Zaletą tej produkcji jest, w odróżnieniu od filmu z 2001 roku, dokładne omówienie relacji naocznych świadków, którzy twierdzą, że widzieli arkę na zboczach Araratu, rekonstrukcja potopu i arki oraz fragmenty fabularyzowane. Kolejny głos w dyskusji. Zapraszam.
Tutaj można obejrzeć całość z możliwością powiększenia.
Tytuł oryginału: The Incredible Discovery of Noah’s Ark. Producent: Charles E. Sellier. Reżyseria: Henning Schellerup. Rok produkcji: 1993. Premiera telewizyjna: 20 lutego 1993 w CBS Network. Wersja polska: Hagi Film i Video Sp. z o.o. Wrocław. Czas: 1 godz. 27 min.



Film interesujący, ale tak naprawdę jego przesłanie jest podobne do tych, jakimi epatował nas w latach 70. ub. wieku von Daeniken, czy choćby z ostatniego okresu odnalezienie ossuarium ze szczątkami Józefa, brata Jezusa. Tylu widziało arkę, ale nikt nie jest w stanie wskazać jej lokalizacji. Bez przesady… to nie Bin Laden, który się ukrywa przed Amerykanami.
Pan Erich Daeniken (a za nim u nas Arnold Mostowicz) twierdził, że w przeszłości nastąpiły kontakty cywilizacji pozaziemskiej z mieszkańcami naszej planety, czego dowodem miałby być np. mity, niektóre przekazy biblijne, czy ogólnie mówiąc wszelkie przejawy religijności w dawnych wiekach. Jak wiadomo jego idee straciły wielu zwolenników, ponieważ jego osobista interpretacja znalezisk archeologicznych i przekazów starożytnych była zbyt dowolna i naciągana.
Relacje osób, które widziały arkę Noego są spójne i właściwie jednoznaczne. Ludzie wyraźnie wskazują lokalizację arki w gardzieli Ahora. Ale nawet tak wielka konstrukcja jest niczym przy olbrzymim masywie Araratu, potężnych lodowcach i przesunięciach spowodowanych trzęsieniami ziemi. Arka jest przez większość czasu pokryta lodowcem, więc jej nie widać poza okresami częściowych roztopów lodowca. Pomimo trudności “alpinistycznych”, logistycznych i przede wszystkim politycznych w ciągu ostatnich stu lat niektórym wyprawom udało się dotrzeć do arki lub ją zobaczyć. O tym mówią te dwa filmy.
Natomiast zestawienie odnalezienia ossuarium Jakuba (nie Józefa!) z teoriami Daenikena jest już zupełnie niezrozumiałe. Zresztą dyskusja nad tym ossuarium trwa.
Drogi Maćku!
Materialne dowody – tak żarliwie poszukiwane przez wiele osób – nie są potrzebne do zrozumienia przesłania biblijnej opowieści o potopie, który z resztą miał zasięg lokalny a nie globalny. Istotą jest prawda o grzechach rodu ludzkiego, karze i ratunku jaki człowiekowi daje Bóg. Z resztą opowieści biblijne nie mają na celu prezentacji prawdy historycznej tylko prawdy służacej zbawieniu człowieka.
Z tym filmem jest tak, że mamy do czynienia z opowieścią o tym, że ktoś dotarł i widział, ale… nie zrobił ani zdjęcia, ani też nie wziął kawałka arki. Przyznasz, że jest to co najmniej dziwne biorąc pod uwagę wiekopomność takiego odkrycia.
Do Sadoq
Szanowny Panie prosze nie siac nieprawdziwych informacji o potopie i jego skali. Na 6 kontynentach poznano dotychczas 270 legend dotyczących wielkiej wody i o fakcie ze Bóg ostrzegał przed nadchodzacym kataklizmem.
Poniżej tylko kilkanaście przykładów wsród których potop zajmuje ważne miejsce w ludowych opowieściach.
Afryka Wschodnia — Masajowie
Egipt — „Księga umarłych”
Fidżi — mit Walavu-levu
Polinezja Fr. — mieszkańcy Raiatéi
Grecja — relacja Lukiana
Gujana — Makuszowie
Islandia — „Eddy”
Indie — Andamanie
Indie — Bhilowie
Indie — Kamarowie
Iran — „Awesta”
Włochy — poezja Owidiusza
Półwysep Malajski — Jakunowie
Meksyk — „Kodeks Chimalpopoki”
Meksyk — Huicholowie
Nowa Zelandia — Maorysi
Peru — Indianie z Huarochiri
Rosja — Wogułowie
USA (Alaska) — Kolosze
USA (Alaska) — Tlingici
Taaak, to ten film, nie wiedziałam, że jest w sieci. Dzięki.
@ Sadoq: wierzysz w Bin Ladena? I w to, że najlepszy wywiad na świecie nie potrafi złapać takiego durnego dziada, który ukrywa się w górach okupowanego Afganistanu? A w kosmitów nie wierzysz? O wierze nie da się dyskutować, bo wiara to wiara, a nie rozum i dowody.