• Strona główna
  • O stronie
  • Biblioteka
  • Filmy
  • Komentarze
  • Kontakt

Na początku…

w poszukiwaniu naszych początków

Kanały:
Wpisy
Komentarze
« Król jest nagi!
Lekarze spod znaku swastyki – darwinizm stosowany »

Groch z kapustą, czyli co się nie zmieściło w Roku Darwina

15.01.2010 Autor: maciek

Krótki i wybiórczy przegląd bardzo, średnio i mało ważnych spraw, które (niesłusznie lub słusznie) pominąłem i nie uraczyłem oddzielnym postem oraz tych o których wszyscy słyszeli i jakiś wpis był, ale może warto o nich przypomnieć. Innymi słowy, jak nam minął ów rok.

1 stycznia

Rozpoczyna się rok 2009. Został on ogłoszony przez ONZ “Międzynarodowym Rokiem Astronomii” (400 lat od użycia przez Galileusza teleskopu i parę innych rocznic) oraz “Międzynarodowym Rokiem Włókien Naturalnych”. Biolodzy okrzyknęli go sobie ”Rokiem Darwina“, a w zamian za to filozofowie “Światowym Rokiem Biologii”. Inne zaś instytucje wymyśliły, że rok 2009 będzie ”Rokiem młodzieży”, “Europejskim Rokiem Innowacji i Twórczości”, “Rokiem Rodzinnej Opieki Zastępczej”, “Rokiem Polskiej Demokracji”, ”Rokiem Jerzego Grotowskiego”, “Rokiem Mikołaja Gogola”, “Rokiem Juliusza Słowackiego”, “Rokiem Pieszego” a nawet ”Międzynarodowym Rokiem Piwa”.

Dla większości jednak okazał się rokiem międzynarodowego kryzysu finansowego.

Dużo jak na jeden rok. I jak tu nadążyć z pisaniem?

15 stycznia

Katastrofa Airbusa lotu US Airways 1549 i jego lądowanie na rzece Hudson w Nowym Jorku. Wszyscy ocaleli.

20 stycznia

Barack Obama zostaje zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Składa przysięgę na Biblię Lincolna:

Nieco wcześniej o tej samej księdze mówił tak:

21 stycznia

W brytyjskim czasopismie naukowym New Scientist ukazuje się seria artykułów wprowadzonych na okładce tytułem: DARWIN SIĘ MYLIŁ Ścinanie drzewa życia. Artykuły te wywołały prawdziwe trzęsienie ziemi. Oczywiście autorzy tych tekstów nie zdobyli się na to, by odrzucić całą teorię ewolucji. Wykazali jednak, że zgodnie z obecnym stanem wiedzy wymyślona przez Darwina i propagowana przez pokolenia biologów koncepcja “drzewa filogenetycznego”, wywodząca wszystkie organizmy od jednego wspólnego przodka, po prostu jest fałszywa.

Jak wykazano w artykule, “koncepcja drzewa życia była czymś absolutnie centralnym w myśleniu Darwina, na równi pod względem ważności z doborem naturalnym… Bez niej teoria ewolucji nigdy by się nie zdarzyła”. Darwin zaczął tworzyć tę koncepcję tuż po podróży dookoła świata (w roku 1837 narysował w “notatniku B” pierwszy szkic drzewa) i rozwijał ją aż do wydania książki O pochodzeniu gatunków w 1859. Rysunek drzewa był jedynym diagramem w tej książce.

Szkic Darwina z roku 1837.

To właśnie wizja rozgałęzionego drzewa genealogicznego łączącego wszystkie organizmy świata różniła Darwina od wcześniejszych ewolucjonistów (np. Lamarcka, który mówił raczej o “drabinie”) i pomogła przekonać do teorii ewolucji innych. Co więcej, jak można przeczytać, przez ostatnie 150 lat główny wysiłek biologów polegał na wypełnianiu drzewa filogenetycznego kolejnymi szczegółami. “Przez długi czas budowanie drzewa życia było Świętym Gralem [dla biologii]” – mówi Eric Bapteste, biolog ewolucyjny z Paryża. I dodaje: “Nie mamy w ogóle żadnego dowodu, że drzewo życia jest rzeczywistością”. Cała koncepcja legła w gruzach.

Co się stało? Krótko mówiąc, badania DNA. Analizy porównawcze sekwencji DNA, RNA i białkowych różnych organizmów nie tworzą drzewa. Inaczej układają się podobieństwa według RNA, a inaczej według odczytanych później DNA. Jeśli “podobieństwo” genetyczne uznać za “pokrewieństwo”, to badania wskazują, że geny są przekazywane nie tylko “pionowo”, czyli jakby od pnia, poprzez konar aż do gałęzi, ale jakby pomiędzy gałęziami. Z drzewa robi się sieć, jakaś plątanina. Naukowcy sugerują, że odpowiedzialny za to jest horyzontalny transfer genów (HGT), ale to już zupełnie wywraca do góry nogami całą współczesną biologię z drzewem filogenetycznym na czele.

Tutaj polskie streszczenie artykułu.

22 stycznia

Papież Benedykt XVI zdejmuje ekskominikę z czterech biskupów-lefebrystów.

27 stycznia

Nowym patriarchą prawosławnym Rosji i Wszechrusi zostaje wybrany Cyryl I.

30 stycznia

W Malezji odkryto prehistoryczne pięściaki, których datowanie (według odkrywców) podważa teorię o pochodzeniu ludzi z Afryki.

4 lutego

Nature informuje o odczytaniu genomu neandertalczyka przez zespół naukowców z Niemiec.

5 lutego

W Kolumbii odkryto skamieniałość wielkiego węża nazwanego Titanboa. Prehistoryczny olbrzymi gad mierzył 13 metrów i mógł ważyć ponad 1100 kg.

12 lutego

Punkt kulminacyjny darwinaliów, czyli Dzień Darwina. 200. rocznica urodzin uczonego. Media przypominają postać twórcy teorii ewolucji, ale zadają również pytania o jej prawdziwość. Onet umieszcza odnośnik do debaty blogowej, dzięki której “Stwarzanie a mit ewolucji” odnotowuje rekordową (do tamtego momentu) liczbę wejść. A ja w tym dniu poczytałem sobie pewną książkę.

Dzień Darwina od kilku lat nieoficjalnie traktowany jako święto ateistów, scepytków, agnostyków itp. Składają sobie wtedy życzenia “Happy Darwin Day!”, piszą obowiązkowe laurki na swoich blogach, a nawet urządzają świąteczne przyjęcia.

Polska strona Dnia Darwina. Jego obchody wspierali: Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, tygodnik Polityka, Wydział Biologii UW, radio TokFM (więc Agora) oraz… Fundacja Richarda Dawkinsa. Innymi słowy: przez ewolucjonizm do ateizmu.

13 lutego

Z okazji darwinaliów w Grudziądzu odbywa się debata “Ewolucjonizm kontra kreacjonizm” zorganizowana przez koło Młodych Grudziądzkich Racjonalistów. Ateistycznego ewolucjonizmu bronił Andrzej Koraszewski, wice szef portalu racjonalista.pl, który został (niewątpliwie) zmiażdżony argumentami pewnego pastora protestanckiego z Wybrzeża. Pan Koraszewski gęsto tłumaczy się potem, że już dawno nie grał w pomidora, więc rzeczywiście mu nie wyszło.

3-7 marca

W Watykanie z wysokim przedstawicielami Kościoła spotykają się naukowcy-ewolucjoniści, by debatować pod patronatem Benedykta o tym, że Darwin wielkim uczonym był. Organizatorem konferencji jest arcybiskup Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Radzie Kultury i szef papieskiej komisji ds. Sekretnej Archeologii.

11 marca

Masakra w szkole w Winnenden w Niemczech. 17-latek zastrzelił 12 osób.

17 marca

W Mongolii Wewnętrznej (prowincja Chin) odkryto kolejne cmentarzysko dinozaurów. Wykopaliska wskazują, że wszystkie gady (było ich ok. 25) zginęły jednocześnie.

29 marca

Okazuje się, że umiejętność wytopu żalaza jest przynajmniej o 500 lat starsza niż do tej pory sądzono. Potwierdza się to, co o żelazie mówi Biblia.

6 kwietnia

Trzęsienie ziemi we Włoszech. Ginie 291 osób.

13 kwietnia

Pożar hotelu w Kamieniu Pomorskim. Giną 23 osoby. Prezydent Kaczyński ogłasza żałobę narodową.

Dwa dni później “internetowy bard” Martin Lechowicz śpiewa piosenkę Żałoba narodowa, która na kilka dni staje się przebojem serwisu YouTube. Przy tej okazji zatem warto chociaż wspomnieć tę postać. Martin Lechowicz jest twórcą i aktywnym uczestnikiem kilku stron (Odwyk, Completely Unprofessional, Masa Krytyczna, Koczowisko, KonteStacja itd), na których w podcastach dzieli się swoim przemyśleniami i prezentuje swoje piosenki. Wśród wielu innych tematów, krytykuje między innymi teorię ewolucji (również śpiewając) i prowadzi luźne pogadanki o Biblii. Co prawda wolałbym teraz nie wypowiadać się ani na temat jego pogladów, ani tym bardziej piosenek. Ale skoro twórczość Martina zahacza o tematykę tego bloga, to zasługuje on chociaż na tę małą notkę. Oto jego wersja Obławy Kaczmarskiego:

A rodzinom ofiar katastrofy w Kamieniu Pomorskim składam wyrazy szczerego współczucia. Jednak to nie jest normalne, że komuś dom się wali na głowę.

23 kwietnia

Rok Darwina się rozkręca i ewolucjoniści wyskakują z kolejnym “brakującym ogniwem”. Nature informuje o odnalezieniu rzekomej formy pośredniej pomiędzy ssakami lądowymi a fokami. Zwierzę nazwano na cześć celebryty Puijila darwini. Propagujące ewolucjonizm Archeowieści piszą nawet o “kolejnym brakującym ogniwie, foce z łapami”. Komentatorzy jednak bez trudu dostrzegają w prehistorycznym zwierzaczku zadziwiające podobieństwo do… wydry.

9 maja

Podczas sobotniego, majowego spaceru mój synek samodzielnie znajduje swoją pierwszą skamielinę – belemnita, którego okoliczny lud “piorunem” zowie (tak, mamy XXI wiek). Jesteśmy dumni ze znalezionego dowodu, że nasze okolice były niegdyś zalane wodą. “Strzałka” zostaje znaleziona miedzy kamykami pochodzącymi zapewne z pobliskiej dużej żwirowni. Co ciekawe, ławice żwiru znajdują się dużo powyżej poziomu tamtejszego “polodowcowego” jeziora.

Znalezisko.

“Polodowcowe” jezioro o zachodzie słońca.

16 maja

Lidia Kopania (kto?) nie wygrywa w Konkursie Piosenki Eurowizji w Moskwie.

19 maja

Media, podają “sensacyjną” wiadomość o odnalezieniu “brakującego ogniwa” w ewolucji człowieka, “ostatecznego potwierdzenia” ewolucji i “ósmego cudu świata”. Chodzi o skamieniałość lemuropodobnej małpiatki nazwanej Ida, odnalezionej tak naprawdę w już 1983 roku w Messel w Niemczech i nazwanej, jakżeby inaczej, na cześć Darwina Darwinius masillae. W promocję tego “dowodu” ewolucji angażują się oprócz naukowców wielkie korporacje medialne (BBC, Sky, NG, Google) oraz znany pisarz David Attenborough. Całą aferę wokół Idy opisałem tutaj.

21 maja

W New Scientist ukazuje się artykuł “Dlaczego Ida nie jest brakującym ogniwem?”

27 maja

Manchester United nie wygrywa turnieju Ligi Mistrzów UEFA.

4 czerwca

Wszyscy przypominają sobie, jak to dobrze żyć od 20 lat w wolnym kraju i czym jest wolność.

Tego samego dnia zwiedzam Mamucią Dolinę w Szostakach nad Biebrzą na Podlasiu. Niestety jej pomysłodawca i właściciel, pan Marek Dąbrowski, nie jest zbyt zainteresowany pojedyńczym turystą. Z ledwością wydusiłem z niego kilka słów i wyżebrałem jakąś ulotkę. Kości mamutów nie chciał pokazać.

11 czerwca

Podczas spaceru w lesie, zostaję pogryziony bezczelnie przez trzy kleszcze. Obawiam się choroby Chagasa.

20 czerwca

W Planetarium w Olsztynie oglądamy żelazne meteoryty (ten został znaleziony w 1836 w Namibii w Afryce):

22 czerwca

Ewolucyjni biologowie J.R. Grehan i J.H. Schwartz publikują w Journal of Biogeography wyniki badań, z których wynika, że pod względem morfologicznym ludzie są bardziej podobni do orangutanów niż do szympansów. Przeczy to badaniom genetycznym, na które się powoływali dotychczas ewolucjoniści.

28 czerwca

Papież Benedykt XVI ogłasza, że watykańscy archeolodzy znaleźli rzekome szczątki Pawła z Tarsu. Identyfikacja opiera się przede wszystim na późnej i dość wątpliwej tradycji wskazującej miejsce pochówku apostoła.

18 lipca

Zwiedziliśmy całą rodziną JuraPark w Solcu Kujawskim, a w nim park dinozaurów i muzeum skamieniałości. Fascynująca przygoda.

Skamieniałe pnie drzew

Dinusie

Archeopteryks

20 lipca

40-ta rocznica pierwszego w historii ludzkości lądowania na Księżycu. (Ostatnie było 37 lat temu.)

22 lipca

Najdłuższe całkowite zaćmienie Słońca w XXI wieku. Widoczne było w Azji wschodniej.

6 sierpnia

Koncert U2 w Chorzowie. I cóż można powiedzieć o muzyce?

28 sierpnia

Grypa.

1 września

70-ta rocznica wybuchu II wojny światowej, najkrwawszego konfliktu w historii ludzkości.

2 września

Archeolodzy z Izraelskiego Zarządu Starożytności odsłonili w Jerozolimie resztki potężnych murów datowanych na okres II średniej epoki brązu (ok. 1700-1500 p.n.e.). Sięgające 8 metrów fortyfikacje chroniły dostępu do źródeł wody i oczywiście samego miasta zamieszkiwanego wtedy przez kananejski naród Jebusytów.

Odkrycie gigantycznych murów potwierdza biblijną relację o podboju Kanaanu pod wodzą Jozuego, następcy Mojżesza. Księga Liczb 13:28 mówi bowiem, że po wyjściu z Egiptu Izraelici przestraszyli się właśnie potężnych murów warowni kananejskich i dlatego wędrowali po pustkowiu Synaj przez 40 lat.

Choć kananejska Jerozolima – czyli Jebus – została zdobyta podczas podboju przez wojska Jozuego, to potem Kananejczycy odbili je znowu i mieszkali tam przez ponad 400 lat. Dopiero ok. 1070 pne król Dawid na dobre podbił twierdzę Jebus i zrobił z niej swoją stolicę.

Kliknij by powiększyć (fot. Vladimir Naiahin, IAA)

O innych ważnych odkryciach archeologicznych z Izraela i Jerozolimy z 2009 roku można przeczytać w kategorii “Archeologia biblijna“.

3 września

Brytyjska premiera książki Richarda Dawkinsa The Greatest Show on Earth: The Evidence for Evolution (Największe przedstawienie na Ziemi: Dowody na ewolucję). To już dziesiąta książka brytyjskiego biologa, filozofa i bajkopisarza, propagatora ateizmu i teorii ewolucji, która zapewne stanie się kolejnym, po Bogu urojonym, katechizmem wiary rosnącej rzeszy jego zwolenników.

Poor Richard…

10 września

Premiera brytyjskiego filmu fabularnego”CREATION. The true story of Charles Darwin“. Według zapowiedzi “obraz ukazuje Darwina jako człowieka rozdartego między miłością do swojej religijnej żony a własnymi poglądami, w których nie ma miejsca na istnienie Boga”.

Amerykańska premiera (do której dochodzi z pewnymi oporami) ma mieć miejsce w styczniu.

17 września

Amerykanie rezygnują z budowy Tarczy Antyrakietowej w Polsce i Czechach. 9 dni później Rosjanie informują o rezygnacji z umieszczenia swoich rakiet w Kaliningradzie.

23 września

Wyrok w sprawie pani Alicji Tysiąc. “Gość Niedzielny” ma przeprosić ją i zapłacić 30 tysięcy złotych za “naruszenie dóbr osobistych”.

27 września

Znów grypa. Ciekawe która?

30 września

Trzęsienie ziemi u wybrzeży Samoa. Ginie 113 osób.

2 pażdziernika

Ewolucjoniści z wielkim zaangażowniem aparatu naukowego przedstawiają światu kolejnego “hominida”, kolejne “brakujące ogniwo” w ewolucji człowieka. Splendoru całemu szumowi nadaje seria 11 artykułów opublikowanych w prestiżowym Science z 2 października (które z tej okazji udostępniono za darmo). Znalezioną małpkę zaliczono do gatunku Ardipithecus ramidus i stąd pieszczotliwie nazwano Ardi, a wydatowano na 4,4 mln lat.

Od razu w mediach zapełniło się od ewolucjonistycznego bełkotu. Marek Ryszkiewicz, najbardziej chyba znany polski ewolucjonista, w Gazecie Wyborczej nazwał Ardi “naszą prababką” (“babką” miałaby być Lucy, czyli przedstawicielka australopiteków odkryta w 1974 przez Donalda Johansona) i napisał, że to ”najstarszy przodek człowieka, którego udało się niemal w całości odtworzyć ze znalezionych kości”. Wojtek Pastuszka, autor serwisu Archeowieści poświęcił Ardi aż cztery wpisy, w których pisał o “paleoantropologicznym odkryciu stulecia” i o “człekokształtnej istocie, która już 4,4 mln lat temu chodziła na dwóch nogach”, a nawet o “niezwykłym praczłowieku”. W wiadomościach rzadko można było zobaczyć to, co rzeczywiście odkryto (bardzo niekompletny i bardzo zniszczony szkielet małpki), za to często pokazywano opartą na ewolucjonistycznym założeniu “rekonstrukcję” szkieletu i opartą na tej rekonstrukcji, artystyczną wizję wyprostowanej małpy. Propagandowy przekaz był jasny: naukowcy znaleźli kolejnego przodka człowieka, kolejnego “małpoluda”.

Podobnie jak to miało miejsce kilka lat wcześniej, przy okazji znalezienia czaszki hominida z Czadu (rzekomego wspólnego przodka ludzi i małp przed 7 mln lat) naukowcy również pogubili się w interpretacji znaleziska i umieszczeniu go w “drzewie rodowym” człowieka. Przekaz tego, czy jest to ogniwo pośrednie między małpami a ludźmi, czy też jakiś boczny wytwór ewolucji, nie był jasny. Winni byli temu sami autorzy artykułów w Science, którzy sugerowali, że odkrycie dowodzi, iż człowiek nie wyewoluował z małp podobnych do szympansów i podali kilka innych równie ”sensacyjnych” wniosków. Stąd pojawiające się w światowych mediach rozbieżności od “prababki” po wnioski, że “człowiek nie pochodzi od małp” (tak w pierwszej wersji głosiło oświadczenie Kent State University, z którego pochodzi współodkrywca). Najdalej poszła chyba Al Dżazira, która stwierdziła, że odkrycie amerykańskich uczonych “udowadnia, że teoria ewolucji Darwina jest pomyłką”, co właściwie jest niedalekie prawdy.

Oczywiście ardipideki były małpami, a nie jakimś “praczłowiekiem”. Gdy w roku 1992 znaleziono ich pierwsze szczątki, poczatkowo zaliczano je do australopiteków. Jednak na podstawie zębów i szczątków czaszki wyodrębniono je jako oddzielny gatunek. Nie czas i miejsce teraz na zagłebianie się w rozmaite wersje “wczesnej ewolucji człowieka” (Bill Bryson w książce Krótka historia prawie wszystkiego napisał, że paleoantropolodzy to najbardziej podzielone i skłócone środowisko naukowe), niemniej tak jak w każdym tego typu wydarzeniu, odkrywcy sugerują zawsze pierwszą interpretację i według nich jest ona najbardziej przełomowa. I zazwyczaj po takiej “sensacji” pozostaje kolejny mityczny wizerunek małpoluda. Tak samo oparty na pobożnych życzeniach i tak samo kłamliwy, jak wspomniana Lucy, chodzące małpy z Laetoli, czy cały szereg “prymitywnych ludzi” istniejących tylko na obrazkach.

Wspomnieć oczywiście warto, że odkrycia Ardi dokonał zespół pod kierownictwem paleoantropologów Tima White’a z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley (współpracownika Donalda Johansona, tego od Lucy) i Owena Lovejoy’a z Kent State University. Należą oni do grupy zapalonych “poszukiwaczy zaginionego ogniwa”, którzy przemierzają równiny afrykańskie, zwłaszcza Afar w Etiopii, w poszukiwaniu kości dziwnych małp (a takich tam nie brakuje) z nadzieją na odkrycie choćby jednego, jedynego kompletnego szkieletu “przodka ludzi”. Jak dotychczas bezskutecznie. Zadowalać się zatem muszą bardzo wątpliwymi “dowodami” ewolucji, jak właśnie Ardi, których zmiażdżone, rozdrobnione 120 fragmentów kostek wydłubano spośród kilku tysięcy kości innych zwierząt. Pewnie gdyby analizowali je zoolodzy, sensacja z odkrycia nowego gatunku małpy byłaby spora, ale znalezisko przejęli właśnie paleoantropolodzy (czyli z definicji ewolucjoniści) i przez 17 lat pracowali nad rekonstrukcją, aż się dopatrzyli jakiejś milimetrowej kostki w kończynie dolnej, która ich zdaniem pozwalała czasami ardipitekowi się przejść. Choć oczywiście Ardi nie ma stóp, tylko typowo małpie łapy z charakterystycznym paluchem, przeciwstawnym i chwytnym. Nic nie uzasadnia przedstawienia go w postaci wyprostowanej. A już zupełnie pokrwieństwa z ludźmi nie uzasadnia najważniejsza w takich przypadkach rzecz, czyli czaszka. Ardipidek miał mózg o objętości szacowanej na 300 do 350 cm sześciennych, czyli tyle co spora małpa i jakieś pięć razy mniej, niż człowiek.

Wniosek? Ardi to małpa. Jej wyprostowana, dwunożna postać na obrazku to mit.

9 października

Prezydent Barack Obama otrzymuje Pokojową Nagrodę Nobla.

3 listopada

Chińscy naukowcy uważają – donosi New Scientist - że człowiek nie rozszedł się po świecie z Afryki, ale z…Chin. Teraz już wszystko made in China, nawet ewolucja.

8 listopada

W brytyjskim The Sunday Times oraz na internetowej witrynie koncernu Times Online, ukazuje się artykuł Dennisa Sewella zatytułowany “Charles Darwin i dzieci ewolucji“. Artykuł porusza niemal zupełnie przemilczany w Europie temat wpływu idei darwinizmu na socjopatycznych sprawców dwóch strzelanin w szkołach.

Pierwsza z nich to najgłośniejsza tego rodzaju sprawa, masakra w Columbine High School (Kolorado, USA), która miała miejsce 20 kwietnia 1999 roku. Dwaj zdolni uczniowie Eric Harris i Dylan Klebold otworzyli w swojej szkole ogień i zastrzelili 12 uczniów, nauczyciela, a wielu ranili. W swoich notatkach oraz umieszanych w Internecie przesłaniach otwarcie odwoływali się do retoryki darwinizmu społecznego. Fascynowali się zwulgaryzowaną ideą “doboru naturalnego” (natural selection) i pomysłem ulepszania rasy ludzkiej przez eliminację słabszych, fantazjowali o wprowadzaniu jej w czyn za pomocą metod, które znali z gier komputerowych. Zwłaszcza Ed Harris fascynował się  darwinizmem. Jak mówi cytowany w artykule zajmujący się nim prawnik, “Harris był czcicielem Darwina i postrzegał siebie jako osobą wprowadzającą w czyn zasady Darwina”. W dniu masakry miał na sobie koszulkę z napisem NATURAL SELECTION.

Co ciekawe, fanatyczni mordercy z Columbine i ich idee stały się inspracją dla kolejnych młodych ludzi. W roku 2007 policja badająca sprawę nieudanej strzelaniny w Pensylwanii, namierzyła w Internecie stronę społecznościwą “Armia Doboru Naturalnego” i związane z nią chatroomy opisywane jako “szkoły dla zabójców”. Choć strony takie zostały szybko zamknięte, popularnością cieszy się nacechowana przemocą gra komputerowa “Natural Selection”, w której rolą uczestników jest wyeliminowanie drugich. Również sami mordercy cieszą się swoistym kultem w tym środowisku.

Pekka Auvinen pozujący na NaturalSelectora

Wśród odwiedzających stronę “Armia Doboru Naturalnego” był również 18-letni Pekka-Eric Auvinen. Ów młody Fin 7 listopada 2007 zaczął strzelać do nauczycieli i swoich rówieśników w szkole w miasteczku Jokela, w rejonie Tuusula w Finlandii. Zabił 9 osób łącznie ze sobą. Nieco wcześniej Auvinen przedstawiał swoje poglądy w Internecie. Przedstawiał siebie jako “społecznego darwinistę”. Pokazywał filmiki, na których przygotowuje się do strzelaniny ubrany w koszulkę z napisem “Człowieczeństwo jest przeceniane”. Przed akcją napisał nawet manifest na temat swojej wizji doboru naturalnego, po przeczytaniu którego włosy stają dęba. Zakończył go słowami: “Żadnego miłosierdzia dla szumowin na Ziemi! Człowieczeństwo jest przeceniane! Czas na postawienie doboru naturalnego z powrotem na właściwe świeżki!”. W życiu internetowym występował pod nickami NaturalSelector i Sturmgeist (od nazwy zespołu blackmetalowego).Autor artukułu oczywiście zastanawia się nad przyczynami zachłyśnięcia się tych młodych ludzi ideami darwinizmu społecznego. Zauważa, że choć różni maniacy i psychopaci często cytują sławne osoby, by usprawiedliwić swoje zbrodnie, to jednak wpływ ideologii wynikającej z Darwinowskiej “selekcji naturalnej” jest o wiele większy, bo teoria ewolucji powszechnie nauczana jest w szkołach. Autor zwraca też uwagę, że kwestie wpływu nauk Darwina na tego typu zachowania (np. na nazizm) są szeroko komentowane w amerykańskim sporze pomiedzy “buldogami Darwina”, a konserwatystami i religijnymi fundamentalistami (zobacz też film na ten temat).

9 listopada

20 rocznica zburzenia Muru Berlińskiego. Ten symbol podziałów i nietoerancji wykorzystał Ben Stein we wstępnych kadrach swojego głośnego filmu Wygnani. Inteligencji dziękujemy.

Tego samego dnia w Rzymie, na Uniwersytecie św. Piusa V ma miejsce konferencja katolickich naukowców pod hasłem “Naukowa niemożliwość ewolucji”. Jej celem jest zaprezentowanie Watykanowi dowodów antyewolucyjnych.

10 listopada

Pojawia się informacja o tym, że 26 listopada na się odbyć debata z okazji Roku Darwina, w której udział ma wziąć najsłynniejszy polski krytyk teorii ewolucji prof. Maciej Giertych (jeśli ktoś nie wie: biolog, genetyk populacyjny i dendrolog, członek PAN, również polityk i do niedawna eurodeputowany). Spotkanie ma się odbyć w wynajętej sali Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Miecznikowa 1. Organizatorzy wysyłają również zaproszenia do wzięcia udziału w debacie do znanych naukowców-ewolucjonistów.

Informacja ta staje się początkiem wielkiego zamieszania, które ma na celu uniemożliwienie debaty na temat zasadności teorii ewolucji (!!!) terenie Wydziału Biologii UW. Co bardzo znamienne, ewolucjoniści do krytyki Giertycha wykorzystują ateistycznie i światopoglądowo zaangażowne media (głównie portal Racjonalista.pl) oraz cały zestaw takowych blogów.

Całość “debaty o debacie” ralacjonuje związana z organizatorami strona dewolucja.pl. My również  informujemy na bieżąco o rozwoju sytuacji (w komentarzach).

11 listopada

Światowa i polska premiera filmu “2012″. To podobno coś o Majach i arce Noego.

13 listopada

NASA potwierdza informację o obecności wody na Księżycu.

Może ci, co byli tam 40 lat temu coś przeoczyli? :)

15 listopada

Prof. Zofia Kielan-Jaworowska, emerytowana paleobiolog i członkini PAN, pisze list otwarty do Dziekan Wydziału Biologii UW Joanny Pijanowskiej. Sprzeciwia w nim wystąpieniu swego kolegi z PAN, prof. M. Giertycha na UW jako ośmieszającemu polską naukę oraz propagującemu poglądy religijne. List jest rozesłany do członków PAN i ukazuje się na portalu polskich ateistów Racjonalista.pl.

Prof. Kielan-Jaworowska zajmuje się prehistorycznymi zwierzętami. Swoją karierę naukową zaczynała w powojennej Polsce (doktorat 1953), gdy obowiązywała w polskiej nauce doktryna Marksa i Łysenki. W latach 70-tych kierowała polsko-mongolską wyprawą na Pustyni Gobi w poszukiwaniu kości dinozaurów. Jest ateistką, jako jedna z pierwszych osób (wraz z mężem) wpisała się pod apelem Richarda Dawkinsa na Internetowej Liście Ateistów i Agnostyków portalu Racjonalista.

16 listopada

Dr Paweł Golik z Zakładu Genetyki UW na forum portalu Racjonalista.pl informuje w imieniu Wydziału Biologii o zamiarze zerwania umowy z organizatorami wykładu prof. M. Giertycha. Golik zdradza kulisy tej decyzji, zupełnie inne niż późniejsze oficjalne stanowisko Wydziału:

Też były głosy, że może zostawić i pozwolić licznie przybyłym biologom wyśmiać Giertycha. Ale problem w tym, że po pierwsze to on rządziłby na sali mikrofonem, a po drugie, jego kompromitację na żywo zobaczyłoby najwyżej ze 100 osób, a mógłby sobie wpisywać do CV przeprowadzenie debaty na UW. Przeważyła więc opinia, że nie ma co dodawać mu prestiżu, niech się kompromituje na własny rachunek.

Tego samego dnia wieczorem, poprzez ten sam serwis polskich ateistów (w komentarzu pod listem Kielan-Jaworowskiej), o zamiarze wypowiedzenia umowy najmu organizatorom debaty informuje Dziekan Wydziału Biologii UW dr hab. Joanna Pijanowska. Pisze min.:

Uspokajam Państwa, nie będzie w murach Wydziału Biologii UW wystapienia prof. Giertycha.

Oficjalna informacja na stronie Wydziału ukazuje się następnego dnia. W ten sposób administracyjnie zdecydowano, o czym można dyskutować na państwowej uczelni, a o czym nie. (Warto przypomnieć, że w bardzo podobny sposób, stanowczo i bez dyskusji, prof. Pijanowska sprzeciwiła się obowiązkowi składania oświadczeń lustracyjnych przez pracowników naukowych Wydziału).

Natępuje wymiana listów otwartych. Formalne wypowiedzenie umowy najmu ma miejsce 25 listopada, w przeddzień planowanej debaty. Organizatorzy przesuwają termin i zmieniają miejsce prelekcji.

16 listopada

W Egipcie odnaleziono pieczęć Hammurabiego, ślad babilońskich kontaktów z krajem faraonów. Odkrycia dokonano w Tel El-Daba w Delcie Nilu.

19 listopada

W naukowym czasopiśmie Scientific American ukazuje się artykuł “Jak bardzo podobna do ludzi była Ardi?”, w którym paleoantropolodzy podważają niektóre z wniosków zespołu White’a na temat ardipiteków, miedzy innymi ich dwunożność.

24 listopada

Równo 150 lat temu, w roku 1859, w Londynie ukazała się drukiem przełomowa książka Darwina O pochodzeniu gatunków drogą doboru naturalnego (ang. On the Origin of Species by Means of Natural Selection, or the Preservation of Favoured Races in the Struggle for Life). Książka kosztowała 15 szylingów i możną ją było zakupić u wydawcy, czyli Johna Murraya. Nie było to bynajmniej “recenzowane” czasopismo naukowe, ponieważ Darwin i napierający na niego przyjaciele Lyell i Huxley, chcieli ogłosić teorię doboru naturalnego, zanim by to pierwszy zrobił Alfred Wallace.

Darwin wydając książkę był już znanym i uznanym podróżnikiem i przyrodnikiem, dzięki relacji z podróży dookoła świata (1831-36). Już podczas tej wyprawy znalazł się pod wpływem pism Charlesa Lyella i przyjął aktualistyczne i naturalistyczne poglądy na kształtowanie się przyrody, a odrzucił “teologię naturalną” Williama Paleya. Pod wpływem wcześniejszych ewolucjonistów (Lamarcka i swojego dziadka Erasmusa Darwina) zaczął tworzyć koncepcję wspólnego pochodzenia wszystkich organizmów (“drzewo życia”, o którym powyżej). W roku 1838 zapoznał się z esejem Thomasa Malthusa, który na przykładzie ludzkiego społeczeństwa przedstawił teorię doboru naturalnego (z esejem tym zapoznał się też Wallace). Prowadził też własne obserwacje (np. hodował gołębie) i rozwijał, pomimo stanów depresyjno-neurozowych, swoją koncepcję. Od początku lat 40-tych przygtowywał się do napisania dużej, dobrze udokumentowanej pracy naukowej. Jednak presja czasu wymusiła napisanie “abstraktu”, krótszej rozprawy.

Za swojego życia, Darwin zmieniał wiele razy tekst książki, reagując w ten sposób na uzasadnioną krytykę. W książce pojawiają się też nawiązania do Stwórcy, jednak sam Darwin był świadomy, że jego teoria stoi w sprzeczności nie tylko z wiarą w Biblię, ale też w Boga. Prawdopodobnie przełomowym momentem w jego duchowym życiu była choroba i śmierć córki Anny w roku 1852. Często podkreśla się, że żona Darwina, Emma była osobą o głębokich przekonaniach religijnych. Jednak ona również pomagała przy pośpiesznych pracach nad książką, osobiście zajmując się korektą tekstu.

25 listopada

Kolejna absurdalna teoria ewolucjonistów. Polityka informuje o tym, że “gotowanie zmieniło małpy w ludzi”, a za nią serwis Archeowieści, że “gotowanie stworzyło człowieka”. “Stworzyło”? Czyżby jakaś forma kreacjonizmu?

10 grudnia

W sali NOT-u przy ul. Czackiego 3/5 w Warszawie, kilkaset metrów od UW i PAN, ma miejsce wykład prof. Macieja Giertycha pt. “Badania nad tworzeniem ras i mutacjami a teoria ewolucji”. Żaden naukowiec-ewolucjonista nie podjął się debaty w obronie teorii. Natomiast sam wykład dotyczył dziedziny, którą profesor się zajmuje naukowo, czyli genetyki populacyjnej (tworzenie się ras, dryfy genetyczne, mutacje itp.). W trakcie słuchania prelekcji uświadomiłem sobie, że jest to dokładnie ta gałąź nauki za pomocą której Darwin i jego następcy próbowali wykazać, że teoria ewolucji jest prawdziwa.

Ponieważ organizatorzy zapowiedzieli ukazanie się relacji filmowej ze spotkania,więc wtedy napiszę dłuższą notkę na temat tego wydarzenia.

(Zdjęcie niestety robione komórką. Na miejscu okazało się, że baterie w moim aparacie są kompletnie rozładowane.)

16 grudnia

Kolejne badania podważają autentyczność Całunu Turyńskiego.

18 grudnia

Kradzież napisu Arbeit macht Frei z Muzeum Auschwitz-Birkenau.  Jak się okazuje, na zlecenie neonazistów.

Magazyn Science podaje ranking najważniejszych odkryć naukowych roku. Na pierwszym miejscu jest Ardi.

19 grudnia

Henryk Muszyński zostaje nowym prymasem Polski. Podobnie jak premier pochodzi z Kaszub, choć wypomina mu się raczej coś innego.

26 grudnia

Nieudana akcja terrostystyczna Al-Kaidy. Stany Zjednoczone zapowiadają nasilenie działań antyterrorystycznych.

31 grudnia

Na przepięknym bezchmurnym niebie księżyc w pełni informuje o zakończeniu Roku Darwina, roku szczególnego nasilenia pustej propagandy ewolucjonistycznej. Propagandy choć głośnej, to chyba jednak nieskutecznej. Od lat już bowiem nie interesowano się tak bardzo tematem pochodzenia życia i człowieka. Dlatego obchodom ewolucjonistów towarzyszyły zupełnie inne dyskusje i debaty. Przy okazji ujawniły się powiązania środowisk ewolucyjnych z ukierunkowanymi światopoglądowo kręgami ateistycznymi. I wyszło nie raz, że nauka nie jest zainteresowana dyskusją o podstawach jej wiary w teorię pana Darwina.

A jednak był to rok, w którym szereg nowych faktów archeologicznych potwierdziło, że relacje biblijne są ścisłe w każdym szczególe. Natomiast przełomowe odkrycia genetyczne i paleologiczne obnażyły bezpodstawność mitu ewolucji, albo ich naciagany i życzeniowy charakter.

Nikt się jednak jeszcze spodziewa, że już za kilka dni pradawne ślady spod Kielc zachwieją podstawami wiedzy o poczatkach życia na naszej planecie…

…

BONUS:

Na zakończenie piosenka Briana Doerksena “Creation Calls” ilustrowana przepięknym teledyskiem. Powiększcie go na swoich plazmowych monitorach i zastanówcie, jak wiele dowodów stworzenia jest wokół nas.

Jeśli Ty też dostrzegasz dowody zaprojektowania widoczne w przyrodzie i odrzucasz mit ewolucji, dlaczego nie miałbyś pisać na ten temat swojego bloga?

Podziel się:

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten wpis do listy ulubionych.

Napisane w archeologia, astronomia, Biblia, ewolucja, film, kreacjonizm, książka, Potop, religia, stwarzanie, zdarzenie | Otagowane Afryka, archeologia, archeologia biblijna, astronomia, ateizm, Bóg, Biblia, biologia, blog, BTK, Columbine, Darwin, darwinizm, dinozaury, ewolucja, ewolucjonizm, genetyka, Giertych, historia, historia ewolucjonizmu, inteligentny projekt, internet, Izrael, Jerozolima, Kościół, kreacjonizm, nauka, Obama, paleoantropologia, PTKr, religia, Richard Dawkins, skamieniałości, stwarzanie, Stwórca, teoria ewolucji, Watykan | 14 komentarzy

Odpowiedzi: 14

  1. w dniu 15.01.2010 @ 13:43 Łukasz

    Świetne podsumowanie Maćku. A teledysk genialny… Powodzenia przy dalszej pracy i więcej czasu życze…


  2. w dniu 15.01.2010 @ 18:30 Artur

    Ciekawe podsumowanie.

    Co rzuca się w oczy – każdemu nowemu odkryciu towarzyszy wielka wrzawa. Za każdym razem jest to odkrycie rzekomo potwierdzające ewolucjonizm. W świadomości zwykłych ludzi, nieobeznanych z tematem, te kolejne sensacyjne odkrycia się sumują i tworzą wielką ilość nowych dowodów na ewolucjonizm.

    Ale to nieprawda. Jest wręcz przeciwnie – każde następne odkrycie unieważnia te poprzednie. Większość ludzi popierających ewolucjonizm nie jest w stanie przeanalizować znaczenia danego odkrycia i ludzie ci nie są w stanie samodzielnie dostrzec, że poszczególne odkrycia zaprzeczają poprzednim. Nie da się ukryć, że zwolennicy ewolucjonizmu łykają to wszystko bezkrytycznie, bez jakiegokolwiek dystansu i chłodnej analizy.

    Przecież to ostatnie odkrycie polskich badaczy także unieważnia wiele dotychczasowych hipotez ewolucjonistycznych. Czyli nie jest w żaden sposób zgodne z dotychczasowymi hipotezami. To odkrycie sprawi, że ewolucjoniści muszą pozmieniać swoje hipotezy po raz kolejny. Akurat w tym przypadku jaskrawo widać, że fakty nie mają wielkiego znaczenia – fakty nie pasujące do dotychczasowych hipotez nie podkopują wiary ewolucjonistów. Następuje zmiana iluś tam hipotez i znowu ewolucjoniści twierdzą, że oczywiście ewolucja przebiegała, ale nieco inaczej, że ryby nieco wcześniej “wyszły na ląd” etc. Tyle tylko że to są same spekulacje, a bazują one na paradygmacie naturalizmu. Gdy fakty przeczą jakiejś teorii, to zmienia się pewne elementy teorii i po tych zmianach znowu wszystko pasuje, znowu wszystko jest zgodne z ewolucjonizmem. :-)

    Czyli – same fakty znaczą niewiele. Zawsze można je obejść, jeśli się chce. Decydują założenia, decyduje paradygmat, światopogląd.
    Dlatego potwierdza się po raz kolejny, że spór ewolucjonizm – kreacjonizm to nie jest spór na fakty czy na dowody. Każda strona te same fakty i te same dowody interpretuje na swoją korzyść. To jest konflikt pomiędzy DWOMA ŚWIATOPOGLĄDAMI.


    • w dniu 17.01.2010 @ 00:51 maciek

      Tak, to prawda.

      Czasem związki pomiędzy biologami czy ogólnie ewolucjonistami, a środowiskami ateistycznymi są tak widoczne, że aż łopatologiczne. Na przykład 22 marca (kolejna data, która się nie zmieściła) w Warszawie, miała miejsce konferencja “Ewolucja – Inżynier Natury”. Konferencję zorganizowały razem Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów i Wydział Biologii UW. Pomijam wspólne patronowanie Dniu Darwina (razem z fundacją Dawkinsa!), czy wrzawa wokół debaty zorganizowanej przez Giertycha (powyżej).

      Bardzo dobrze te związki zilustrował film “Wygnani”.


      • w dniu 18.01.2010 @ 11:45 air

        Czasami odnoszę wrażenie że nie masz prawa wierzyć w inny mechanizm stworzenia (np. ID) będąc biologiem. Czyli bedąc biologiem musisz być ateistą :)

        Kompletny absurd..


  3. w dniu 16.01.2010 @ 17:49 air

    Fajny klip Maćku.


  4. w dniu 20.01.2010 @ 15:19 zainteresowany

    Maćku mam trzy pytania, żeby lepiej zrozumieć twoją krytykę ewolucji.

    Jaki wiek Ziemi uznajesz? Zaliczasz się do tzw. młodoziemców czy przyjmujesz ustalenia geologów w tej sprawie?

    Jaki uznajesz wiek ludzkości? Biblijny (6 tys. lat) czy jakiś inny?

    Uznajesz globalny potop?


    • w dniu 29.01.2010 @ 00:56 maciek

      Właściwie nie zajmuję się krytyką ewolucji. Jeśli już to teorii ewolucji, a właściwie bardziej niż sama teoria interesuje mnie mit ewolucji dominujący obecnie w zachodnich społeczeństwach (głównie poprzez doniesienia “naukowe” w mediach). Poza tym czasem piszę o odkryciach lub znanych faktach naukowych po prostu bez odwoływania się do tej teorii. Teorię ewolucji, podobnie jak przekaz biblijny, można albo przyjąć albo odrzucić. Większość naukowców przyjmuje teorię ewolucji, choć ich przekonanie nie ma żadnego związku z materialnymi dowodami (i to też jest niezwykle interesujące). Natomiast bardzo wielu inteligentnych, wykształconych ludzi na całym świecie odrzuca teorię ewolucji, a uznaje przekaz biblijny. Ja również ją odrzuciłem, ale nie mam ambicji obalać, bo trudno obalać coś, co nigdy nie zostało udowodnione, a tylko przyjęte. Po prostu jestem od niej wolny. Swoje poglądy w tej sprawie wyraziłem w pierwszym wpisie. Co prawda wiele razy na tej stronie znajdziesz odpowiedź na swoje pytania, ale krótko się do nich ustosunkuję:

      Jaki wiek Ziemi uznajesz? Zaliczasz się do tzw. młodoziemców czy przyjmujesz ustalenia geologów w tej sprawie?

      Wątpię by ktokolwiek na ziemi znał jej wiek. Moim zdaniem Biblia nie zawiera takiej informacji. Pierwsze dwa wersety (Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię, a ziemia była…) nie dotyczą “pierwszego dnia” stwórczego, ale stanu wcześniejszego, sprzed “dni” podczas których Bóg urządzał ziemię (“dni” te nie trwały literalne 24 godz., każdy z nich mógł trwać tysiące lat). Na ten temat polecam do poczytania tutaj.

      Planeta ziemia (tak jak układ słoneczny i nasza oraz inne galaktyki) została stworzona przez Boga (nie ma co do tego wątpliwości) “na początku”, być może miliony lat temu. Naukowcy podają różne daty powstania ziemi, ale często opierają się one na teorii ewolucji i różnych naturalistycznych hipotezach (np. o Wielkim Wybuchu, dyskach protoplanetarnych itp), mogą być zatem obarczone wadą błędnego założenia. Natomiast wspomniani przez Ciebie geolodzy zajmują się nie wiekiem ziemi, ale ukształtowaniem skorupy ziemskiej. Logiczne jest, że skorupa ziemska mogła być kształtowana przez takie wydarzenia katastroficzne jak Potop, ale nie ma to żadnego związku z wiekiem ziemi jako planety.

      Generalnie nie zajmowałem się na tej stronie tematem starej/młodej ziemi i roztrząsaniem różnych odmian kreacjonizmu (zainteresowani znajdą więcej informacji pod linkami). Choć jest to ciekawe, ale tak naprawdę mało istotne. Istotą problemu jest promowanie kłamliwego mitu ewolucji jako jedynej słusznej naukowej teorii.

      Jaki uznajesz wiek ludzkości? Biblijny (6 tys. lat) czy jakiś inny?

      Biblijny oczywiście (pisałem o tym sporo, tutaj większy tekst o chronologii).

      Uznajesz globalny potop?

      Oczywiście tak :)


      • w dniu 30.01.2010 @ 12:55 Tomek

        Biblijny wiek ludzkości jest zdecydowanie najbardziej wiarygodny. Jest to właśnie około 6000 lat. Najstarsza cywilizacja to cywilizacja Mezopotamii – IV tysiąclecie p.n.e. – cywilizacja na terenach dorzecza Eufratu i Tygrysu. Nie są znane żadne starsze cywilizacje.

        Ewolucjoniści oczywiście głoszą bajki o ludziach żyjących wcześniej, ale to właśnie są tylko wyssane z palca bajki. Nie ma żadnych dowodów istnienia starszych cywilizacji. Ewolucjoniści po prostu odnajdują jakieś czaszki albo kawałki szkieletu i na tej podstawie tworzą mitologię, bajki. Jedna czaszka służy im do wymyślenia jednej bajki, druga czaszka – do wymyślenia innej bajki, ale tych bajek nikt nie potwierdzi. To są klasyczne bzdury wyssane z palca.

        Powtórzę tylko – nie są znane żadne cywilizacje starsze niż IV tysiąclecie p.n.e.

        Co do wieku Ziemi – tu faktycznie nic nie jest przesądzone. Nikt obecnie nie dysponuje możliwościami, aby tę kwestię rozstrzygnąć. Ewolucjoniści muszą się kurczowo trzymać miliardów lat, choć nie wiadomo, czy Ziemia naprawdę ma aż tyle lat. Wszelkie metody pomiarów wieku Ziemi są oparte na wielu założeniach, których nie da się sprawdzić. Jeżeli te założenia są błędne, to metody też są błędne. Po prostu nie wiadomo, czy te założenia są prawidłowe, czy nie.

        Faktyczny wiek Ziemi to kwestia zupełnie nierozstrzygnięta.


        • w dniu 30.01.2010 @ 19:27 zainteresowany

          @Maciek

          Dzięki za odpowiedź. Z geologami nie chciałem stawiać tezy, po prostu miałem na myśli datowania radiometryczne, które najczęściej dają zbieżne daty. Więcej na talkorigins: http://www.talkorigins.org/faqs/faq-age-of-earth.html

          Tego Pasiuda od Potopu muszę sobie poczytać.

          @Tomek

          A Catalhoyuk, miasto z VIII tys. p.n.e.?


          • w dniu 31.01.2010 @ 10:53 Artur

            @ zainteresowany

            > A Catalhoyuk, miasto z VIII tys. p.n.e.?

            Ja bym poszedł jeszcze dalej i spytał o Jerycho. To raczej Jerycho jest najstarszym znanym jak do tej pory miastem świata. Zaczęto się w nim osiedlać około 1000 lat wcześniej niż Çatalhöyük. Oczywiście można się spierać o definicję “miasta”, ale w tamtych czasach to w miastach nie mieszkały raczej miliony ludzi. Można się spierać, czy Jerycho z dawnych czasów nazwać “osadą”, czy “miastem”, ale chodzi o coś innego – było zamieszkane około 9.000 r. p.n.e.

            To rzecz jasna nie są daty niepodważalne. Na pewno należy je uznać za daty szacunkowe, niepewne. Przy czym zwolennicy poglądu, że ludzkość ma tylko 6.000 lat powinni w takiej sytuacji podać jakieś kontrargumenty. Ja nie mówię, że na pewno nie mają racji, tylko że powinni podać kontrargumenty, a więc uzasadnić m.in., dlaczego błędne są daty ludzkich osad z Jerycha (około 9.000 lat p.n.e.) i Çatalhöyük (VIII tysiąclecie p.n.e.).


            • w dniu 31.01.2010 @ 15:05 maciek

              @ zainteresowany i Artur

              To może zapytajmy, na jakiej podstawie panowie twierdzicie, że osady z epoki kamiennej w Jerycho i Çatalhöyük istnieją tyle lat, ile podaliście? Na podstawie jakich dokumentów, kronik, rodowodów, korelacji ze zjawiskami astronomicznymi tak je datujecie? Czy ktokolwiek z mieszkańców tych osad pozostawił po sobie jakieś świadectwo pisemne, jakiś kalendarz, skoro posługujecie się w ich datowaniu datami bezwzględnymi? W jaki sposób osada miałaby przetrwać ogólnoświatowy Potop z 2370 roku p.n.e. powterdzony przez wszystkie starożytne źródła historyczne, w tym również przez Biblię? Czy archeolodzy datujący osady neolityczne na 10 tys. lat uwzględnili fakt, że ludzkość istnieje 6 tys. lat, a terminus post quem dla cywilizacji jest data wyjścia z arki Noego? A może oparli swoje datowanie na teorii ewolucji i na terminarzu epok prehistorycznych sformułowanych przez Charlesa Lyella, przyjaciela Darwina, w jego dziele “Antiquity of Man” z roku 1863? Zatem znów założenie – to dużo zmienia.

              Datowanie osad (bo przecież nie miast), o których wspominacie opiera się na metodzie typologicznej, czyli w oparciu o zaklasyfikowanie narzędzi kamiennych i naczyń do danej “epoki” oraz na metodzie radiowęglowej (która nie uwzględnia zmian klimatycznych wywołanych przez Potop i jak przyznają specjaliści powyżej 1000 roku p.n.e. jest bardzo zawodna, im dalej w przeszłość tym mniej można jej ufać, o ile nie jest poparta metodami historycznymi). W tym wypadku metod historycznych (np. monet, źródłeł pisanych itp) po prostu nie ma.

              Poza tym, takie osady bez problemu istniały równocześnie obok ośrodków cywilizacyjnych. Natomiast nazywanie tych osad miastami to wyraźna sugestia, że mamy tu zaczątki cywilizacji. Tymczasem sugeruję zapoznanie się z terminem “rewolucja urbanistyczna”, czyli zupełnie nieewolucyjna eksplozja cywilizacji, miast, religii, pisma, urzędów, monarchii, która nastąpiła (jak się słusznie zauważył Tomek) według historyków nagle Mezopotamii gdzieś ok. IV tysiąclecia p.n.e. Oczywiście o rewolucji urbanistycznej związanej z budową miast w Mezopotamii przez Nimroda (ok. 150 lat po Potopie) mówi też Biblia. Natomiast pomiędzy Potopem, a budową miejskiego imperium Nimroda istniało normalne osadnictwo rolnicze, któe rozchodziło się z Mezopotamii w różnych kierunkach. Być może początek tego osadnictwa można łączyć (tak mi przyszło do głowy) z “rewolucją neolityczną”, kolejną nieewolucyjną zmianą, którą zauważyli archeolodzy.

              Polecam jeszcze raz wnikliwe przeczytanie mojego wpisu o chronologii (który co prawda jest tylko przyczynkiem, ale jest):
              http://stwarzanie.wordpress.com/2009/04/18/pulapka-latwych-synchronizmow/


              • w dniu 31.01.2010 @ 16:33 zainteresowany

                Catalhoyuk wydatowałem przy pomocy C-14. Nie widzę póki co innego sposobu niż radiometria. Ty – bazując na Biblii – wyznaczyłeś Potop co do roku, podczas gdy pozostałe źródła (których faktycznie są setki na całym świecie, nie przeczę) różnią się w opisie tego wydarzenia i jego umiejscowieniu w czasie, często poprzestając na “dawno temu”. Poza tym datowanie “historyczne” w oparciu o tak stare jak Catalhoyuk źródła pisane byłoby mocno niepewne, w pismach np. Sumerów historia miesza się z mitami, a ludzie żyją tysiące lat. Wypadałoby chociaż dla porównania wydatować jakąś arkę Noego, ale tą póki co nie dysponujemy :)

                Nazwałem tę osadę miastem, bo w mojej Biblii miejscowości z III tys. p.n.e., które z matematycznych przyczyn (data Potopu + przyrost naturalny) nie mogły mieć więcej niż gdzieś po setce mieszkańców nazywa się miastami. Po prostu inna skala w tych czasach była i każde większe skupisko ludzi tak się nazywało.

                Biblijny Nimrod chyba musiał być Sargonem Akadyjskim, bo nie kojarzę jakiegoś innego wielkiego władcy-budowniczego w tych czasach.

                Czy sugerujesz, że rewolucja neolityczna rozpoczęła się nie 10 tys. lat temu, ale zaledwie 4 tysiące i trwała nie tysiące lat, a tylko najwyżej kilkaset?

                Z tekstem o chronologii w większości się zgadzam.


              • w dniu 31.01.2010 @ 18:17 Artur

                @ maciek

                1. Nie upieram się przy tych datach. Wiem, że są niepewne. Na temat datowania Jerycha i Çatalhöyük musiałbym poczytać jeszcze więcej szczegółów, a przede wszystkim – na podstawie jakich przesłanek oszacowano taką datę. Wiadomo, im dalej w las, tym datowanie jest coraz bardziej niepewne. W historii starożytnej mamy bardzo mało pewnych, mocno potwierdzonych dat: mamy rok 29 n.e. – piętnasty rok panowania Tyberiusza Cezara, mamy 539 r. p.n.e. – rok zdobycia Babilonu przez Medów i Persów pod dowództwem Cyrusa Wielkiego. A już późniejsze daty to coraz większe szacowanie w ciemno i większa możliwość pomyłki.

                2. Ogólnoświatowy Potop z 2370 roku p.n.e. – nie jest to data pewna. W historii rozważań nad Potopem przyjmowano jego rozmaite datowania. Arcybiskup Uppsali, Ussher, w połowie XVII wieku wyznaczył datę Potopu na 2348 rok p.n.e. Później J. von Mueller podał datę 3473 r. p.n.e. W 1929 roku archeolog Leonard Woolley ustalił wiek warstwy powodziowej, której powstanie przypisywał Potopowi, na ok. 4 000 r. p.n.e. M.F. Unger przesunął tę datę jeszcze dalej, do ok. 5 000 r. p.n.e.
                W drugiej połowie XX wieku ostro problematyką Potopu zajęli się kreacjoniści młodoziemscy. Najbardziej znana postać kreacjonizmu młodoziemskiego, czyli zmarły niedawno Henry M. Morris, pisał w swojej książce wydanej razem z Johnem C. Whitcombem następująco:
                “Jeśli poprawna jest interpretacja, że 11 rozdział Księgi Rodzaju zawiera ścisłą chronologię, to wszyscy patriarchowie po Potopie, w tym Noe, nadal by żyli w chwili, gdy Abram miał pięćdziesiąt lat; trzej z nich, którzy urodzili się, zanim ziemia
                została podzielona (Szem, Szerach i Eber) faktycznie przeżyliby Abrama; a Eber, ojciec Pelega, nie tylko przeżyłby Abrama, ale żyłby jeszcze dwa lata po tym, jak Jakub przybył do Mezopotamii, by pracować dla Labana! Taka sytuacja byłaby zdumiewająca, jeśli nie całkowicie niewiarygodna. A argument ten jest ponadto wzmocniony przez jasne i dwukrotnie powtórzone twierdzenie Jozuego, że “ojcowie” Abrama, w tym Terach, byli bałwochwalcami, gdy zamieszkiwali “po drugiej stronie Rzeki” (Ks. Jozuego 24:2, 14, 15). Gdyby wszyscy patriarchowie po Potopie, w tym Noe i Szem, nadal żyli za dni Abrama, to stwierdzenie to implikowałoby, że wszyscy oni wpadli w bałwochwalstwo. Wniosek ten jest z pewnością błędny, przeto przesłanka, na której jest oparty, też musi być błędna. W konsekwencji wydaje się, że ujęcie ścisłej chronologii należy odłożyć na bok i dopuścić, iż patriarchowie ci zmarli na długo przed czasem Abrama. (…) Jeśli przyjmujemy 2167 rok przed Chr. jako rok urodzin Abrama, to według interpretacji ścisłej chronologii Potop musiał mieć miejsce w roku 2459 przed Chr., a sąd nad wieżą Babel miał miejsce między 2358 i 2119 przed Chr. (czas życia Pelega). Jednak gdy zwrócimy się do opisu podróży Abrama w Księdze Rodzaju, odkrywamy, że scena międzynarodowa była zupełnie odmienna od tej, którą sugerują wyżej wspomniane daty dla Potopu i sądu nad wieżą Babel. Z całą pewnością Abrama nie opisano jako jednego z pierwszych pionierów z ziemi Szinear, migrującego na terytoria zachodnie dopiero zasiedlane od 200 lat po sądzie nad wieżą Babel. Przeciwnie, Biblia implikuje, iż świat w epoce Abrama, ze swoimi cywilizacjami i miastami, już miał starożytny charakter i wywiera na nas nieomylne wrażenie, że ludy tego świata mieszkały tam od dawna po tym, gdy zostały podzielone “według swych krajów i swego języka, według szczepów i według narodów”

                H.M. Morris, John C. Whitcomb, “The Genesis Flood”, s. 477-478.

                Przytoczyłem ten fragment głównie po to, aby wykazać, że są rozbieżności w datowaniu Potopu wśród tych osób, które zgadzają się, że Potop z Biblii to wydarzenie historycznie prawdziwe. Tak więc może nie warto upierać się przy sztywnej dacie.

                3. Generalnie rzecz biorąc, koncepcję Potopu ogólnoświatowego popierają kreacjoniści młodoziemscy. Nie twierdzę, że tylko i wyłącznie oni, ale głównie oni. Kreacjoniści progresywni raczej skłaniają się ku koncepcji potopu lokalnego. Polemiki obu nurtów są dość obszerne, nie ma sensu ich tu akurat teraz wałkować, zresztą dostępne są głównie w literaturze anglojęzycznej. BTW – ta literatura jest całkiem łatwo dostępna na Amazon.com – sam sporo książek kupiłem w tej księgarni. Szkoda, że w Polsce nie ma tych książek przetłumaczonych na nasz język.

                4. Dobrze, że zachęciłem Cię do dłuższej odpowiedzi. :-) O to właśnie chodzi – aby wymieniać poglądy i dyskutować na podstawie argumentów. Nie należy z góry zakładać “ci na pewno mają rację (na pewno nie mają racji)”. Jednak faktem jest, że zwolennicy biblijnego wieku ludzkości (około 6 tys. lat) muszą podawać pewne argumenty dotyczące datowania i wyjaśniać, dlaczego taka a taka metoda jest niedobra i dlaczego nie należy przekraczać IV tysiąclecia p.n.e. I rzeczywiście kreacjoniści (głównie młodoziemscy) sporo czasu poświęcają na pisaniu o tych metodach.


  5. w dniu 21.01.2010 @ 11:14 Łukasz

    Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, musisz prowadzić wiecznie proces sądowy.
    — Isaac Newton (1643-1727)

    Nawet gdyby nie było żadnych innych dowodów, sam kciuk przekonałby mnie o istnieniu Boga.
    — Isaac Newton (1643-1727)

    Jeśli ktoś twierdzi że tylko niedouczeni akceptują wiarę w Boga to zapraszam do zapoznania się z życiorysem Isaaca Newtona……..



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • Witam serdecznie!


    Luźne spostrzeżenia o pochodzeniu Wszechświata, życia na ziemi, ludzkości i początkach cywilizacji

  • Wpisz swój adres email, żeby otrzymywać informacje pocztą elektroniczną o nowych wpisach na blogu.

    Join 57 other followers

  • Dołącz na fejsie:

  • Bardzo proszę przed napisaniem komentarza o zapoznanie się z Zasadami komentowania wpisów.
  • Odkrycie arki Noego:

  • Najnowsze

    • “Zabijanie bliźniego nie leży w ludzkiej naturze”
    • Film “Tajemnicze pochodzenie człowieka”
    • Antonio Socci “Śledztwo w sprawie Jezusa”, czyli rozum w drodze do Boga
    • Prof. Stanisław Karpiński: Rośliny są inteligentne!
    • Prof. McIntosh na Uniwersytecie Szczecińskim
  • Najpopularniejsze

    • Co nowego w sprawie odkrycia na górze Ararat?
    • Ciemny Przepływ, czyli znów coś o galaktykach
    • Czyżby odnaleziono arkę Noego? Sensacyjna relacja z góry Ararat!
    • Planety Układu Słonecznego - ewolucja czy projekt?
    • Wizualizacje przybytku i świątyni w Jerozolimie
  • Ewolucja:

  • RSS BioSławek

    • Czy neodarwinizm wyczerpuje znamiona teorii naukowej?
  • RSS Uncommon Descent

    • Breaking: 46% of Americans still believe God created man, woman
      Just think ... we could introduce the 78% to convergent evolution, lateral gene transfer, epigenetics, stasis - all the stuff that’s real, and zero court-enforced Darwin claptrap more
  • RSS Evolution News & Views

    • Of Monarchs and Protestors
      One of the Emory scientists who led the protest against Ben Carson's appearance as a commencement speaker has a new paper out that doesn't help evolution. Dr. Jacobus de Roode is one of the four Emory professors who led the recent protest against Dr. Ben Carson's invitation to deliver the university's commencement address and receive an h […]
  • Archeologia:

  • RSS Archeologia biblijna

    • Pieczęć z najstarszym zapisem nazwy ‘Betlejem’
      Najstarszy historyczny dowód istnienia biblijnego miasta Betlejem odkryli archeolodzy w starożytnej części Jerozolimy zwanej Miastem Dawida. Jest to odcisk pieczęci podatkowej pochodzącej z czasów Pierwszej Świątyni, czyli sprzed ponad 2700 lat. Mierzy zaledwie 1,5 cm i został znaleziony przy przesiewaniu … Czytaj dalej →
  • RSS Archeowieści

    • Pradawny czworonóg, który nie chodził (subskrypcja)
      Jedno z najstarszych czworonożnych zwierząt w dziejach naszej planety najwyraźniej nie potrafiło chodzić.
  • Astronomia:

  • RSS Astronomia.pl

    • Superksięzyc
      Supermoon to termin spotykany w anglojęzycznej literaturze oznaczający koincydencję pełni bądź też nowiu Księzyca z przejściem przez perygeum. Najbliższe takie zjawisko nastąpi 6 maja nad ranem (perygeum orbity: 5:34, pełnia dwie minuty później).
  • RSS Astro News

    • Dragon C2+ wodował
      31 maja o 17:42, po 9 dobach spędzonych w kosmosie, powrócił na ziemię prywatny statek transportowy Dragon C2+.
  • Biblia online

  • Książki online

    Jak powstało życie? Przez ewolucję czy stwarzanie?

    Kość niezgody. Czy teoria ewolucji jest prawdziwa?

    W poszukiwaniu prawdy o początkach

    Fałszerstwa ewolucji

    Spór o ewolucję

    Zakazana archeologia

  • Artykuły z sieci

    • Adam i Ewa istnieli naprawdę
    • Apokryfy a ewangelie
    • Ateizm a darwiznim?
    • Bóg posłużył się ewolucją?
    • Biblia natchniona?
    • Celowość Wszechświata
    • Czy wiara w Boga rozsądna?
    • Czym jest dobór naturalny
    • Człowiek z Piltdown
    • Darwin i problem oka
    • Darwin przeciwko Bogu
    • Darwinizm a eugenika
    • Dowody zaprojektowania
    • Dziadek Darwina
    • Dziub tukana
    • Dzięcioł zaprojektowany
    • Ewolucja science fiction
    • Kłamstwo wszechczasów
    • Manipulacje językowe
    • Mityczna ewolucja konia
    • Mnogie mutacje?
    • Nauka a Biblia
    • Nauka a Księga Rodzaju
    • Od zwoju do kodeksu
    • Oszustwa Haeckela
    • Potop ogólnoświatowy?
    • Skrybowie Słowa Bożego
    • Skąd skamieniałości?
    • Starożytny ewolucjonizm
    • Szympansy a ludzie
    • Tajemnicza choroba Darwina
    • Uniwersalne skrzydła
    • Wiara i rozum
    • Wyjątkowa ziemia
    • Zabawa z datami
    • Ziemia- idealny dom
    • Zwyczaje hipopotama
  • Coś z blogosfery

    • Bzdury na portalach
    • Czesławww o fałszerstwach
    • Czy ziemia jest płaska?
    • Haereticus krytycznie
    • R. Długosz o galaktykach
    • Recenzja Oryszczyszyna
    • Rozważania Sadoqa
    • Zabobon darwinizmu
    • Zawiłości historii
  • Fora dyskusyjne

    • Forum archeologiczne
    • Forum archeologii zawodowej
    • Forum biblijne
    • Forum historyczne
    • Forum paleontologiczne
  • Strony anglojęzyczne

    • Bible Places blog
    • Biblical Archaeology
    • Biblical Research
    • Charles Darwin online
    • Creation Research ICR
    • Creation Wiki
    • Evolution News & Views
    • Hans-Joachim Zillmer
    • Harun Yahya
    • Król jest nagi!
    • Uncommon Descent
  • Strony polskie

    • Anty-ewolucjonizm
    • Archeologia Izrael
    • Archeowieści
    • AstroNEWS
    • Astronomia.pl
    • Biblia a nauka
    • Biblia online
    • Biblia Wiarygodna
    • Biblioteczka
    • BioSławek
    • Creation Polish
    • Dewolucja
    • Dr Dino
    • Hans-Joachim Zillmer
    • Idź pod prąd
    • Inteligentny Projekt
    • Jodkowski
    • Kreacjonizm biblijny
    • Kreacjonizm naukowy
    • Nauka a religia
    • O Biblii
    • Pseudonauki.pl
  • Komentarze

    maciek on “Zabijanie bliźniego nie…
    george on “Zabijanie bliźniego nie…
    george on “Zabijanie bliźniego nie…
    gw on “Zabijanie bliźniego nie…
    maciek on “Zabijanie bliźniego nie…
    george on “Zabijanie bliźniego nie…
    maciek on Prof. Stanisław Karpiński: Roś…
    BioSławek on Prof. Stanisław Karpiński: Roś…
    Caddicus Caddi on Prof. Stanisław Karpiński: Roś…
    maciek on Imagine, że John Lennon nie by…
  • Najczęsciej klikane

    • stwarzanie.files.wor…
    • stwarzanie.files.wor…
    • archeonova.wordpress…
    • stwarzanie.files.wor…
    • fakty.interia.pl/rel…
    • stwarzanie.files.wor…
    • stwarzanie.files.wor…
  • Tagi

    Afryka antropologia archeologia archeologia biblijna arka Noego astronomia ateizm Biblia biologia BTK Bóg Darwin darwinizm datowanie DNA ewolucja ewolucjonizm film genetyka geologia Giertych historia ewolucjonizmu humor inteligentny projekt Izrael Jerozolima Kościół kreacjonizm McIntosh nauka neandertalczyk Noe paleoantropologia paleologia Potop religia Richard Dawkins stwarzanie Stwórca teoria ewolucji Turcja Układ Słoneczny USA wiara Wielka Brytania
  • Kategorie

    • archeologia (63)
    • astronomia (17)
    • Biblia (57)
    • ewolucja (88)
    • film (30)
    • kreacjonizm (45)
    • książka (24)
    • Potop (24)
    • religia (27)
    • stwarzanie (51)
    • zdarzenie (65)
  • Archiwa

  • Strony

    • O stronie
    • Biblioteka
    • Filmy
    • Komentarze
    • Kontakt
  • Meta

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Kanał RSS z wpisami
    • Kanał RSS z komentarzami
    • WordPress.com
  • Statystyka

    • 312,165 wejść
  • Locations of visitors to this page
  • Popieram Internet Bez Chamstwa

Blog na WordPress.com.

Theme: MistyLook by Sadish.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 57 other followers

Silnik: WordPress.com
loading Anuluj
Post was not sent - check your email addresses!
Email check failed, please try again
Sorry, your blog cannot share posts by email.