• Strona główna
  • O stronie
  • Biblioteka
  • Filmy
  • Komentarze
  • Kontakt

Na początku…

w poszukiwaniu naszych początków

Kanały:
Wpisy
Komentarze
« Mirosław Hermaszewski: Polecieć w kosmos, by uwierzyć w Boga
Archeologiczny rok obfitości w Izraelu »

Planety Układu Słonecznego – ewolucja czy projekt?

05.03.2011 Autor: maciek

Poniżej zamieszczam tekst “Planety Układu Słonecznego – ewolucja czy projekt?” przysłany przez Andrzeja*:

Teoria ewolucji mówi, że Układ Słoneczny uformował się miliardy lat temu z wirującej chmury gazów i pyłu (tzw. nebuli), która wirując spłaszczyła się w dysk. Centralne wybrzuszenie uformowało się w słońce, a materia wirująca wokół zamieniła się w planety. Pył i gazy łączyły się w większe grudy, grudy w skały, później coraz większe skały, a większe skały w „planetozymale” lub inaczej asteroidy, a te z kolei w planety. Można wykazać jak wyłoniły się małe grudki z gazów i pyłów, może nawet uformowały się w małe skały, ale nie wiadomo jak uformowały się planety z planetozymali.

Przyjmuje się, że dalsze formowanie mogło być wynikiem wzrastającej grawitacji większych obiektów, ale nie ma na to dowodów, gdyż aby te obiekty mogły uzyskać odpowiednią siłę grawitacji, musiałyby posiadać już bardzo dużą masę. Jest więc luka pomiędzy wyjaśnieniem powstania małych skał i olbrzymich ciał dysponujących odpowiednią grawitacją. Ponadto jeśli planety powstały z wirującej materii formującego się układu słonecznego, to dlaczego dwie z nich, Wenus i Uran obracają się w inną stronę niż pozostałe?

TROCHĘ INFORMACJI O NASZEJ GALAKTYCE I  UKŁADZIE SŁONECZNYM

Ostatnie odkrycia pokazują, że Układ Słoneczny znajduje się między dwoma spiralnymi ramionami naszej galaktyki zwanej Drogą Mleczną, w części, którą wielu uczonych nazywa ekostrefą galaktyczną. Jest to obszar rozciągający się w odległości około 28 tys. lat świetlnych od jądra Galaktyki. Występuje w nim odpowiednia ilość pierwiastków chemicznych niezbędnych do podtrzymania życia. Bardziej oddalone strefy mają tych pierwiastków za mało, a obszary bliższe są zbyt niebezpieczne ze względu na potencjalne promieniowanie i możliwość częstych kolizji z innymi ciałami. Takie miejsce umożliwia też najlepszą obserwowalność reszty Wszechświata z Ziemi.

Wyobrażenie Drogi Mlecznej

Ponadto wiele gwiazd krąży wokół środka Galaktyki z prędkością różniącą się od prędkości ramion spiralnych. Umiejscowione pomiędzy spiralnymi ramionami nie pozostają tam długo i w końcu zostają pochłonięte przez któreś z ramion. Słońce natomiast należy do rzadkich gwiazd, które posiadają tzw. “współrotacyjny promień galaktyczny”, dzięki czemu pozostaje na swoim miejscu między dwoma spiralnymi ramionami, krążąc z tą samą prędkością, co one **. Położenie naszej gwiazdy wydaje się więc stabilne i dopasowane precyzyjnie do możliwości życia.

** – N. Mishurov and L.A. Zenina „Yes, the Sun is Located Near the Corotation Circle”, Astronomy & Astrophysics 1999, vol.341, s.81-85

PLANETY UKŁADY SŁONECZNEGO

W Układzie Słonecznym krąży osiem planet. Do niedawna za planetę uważany był także Pluton, odkryty w 1930 r., ale ostatnio, po wielu dyskusjach, usunięto go z listy planet w 2006r na Zgromadzeniu Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze.

Słońce i planety Układu Słonecznego (wielkości w skali, odległości nie zachowują skali)

MERKURY

Merkury jest planetą najbliższą Słońcu i najmniejszą z wszystkich planet. Temperatura na powierzchni od strony Słońca wynosi +500oC, z drugiej strony -120oC. Merkury jest skalisty, posiada kratery podobnie jak księżyc i jest ekstremalnie gęsty. Jest zbyt mały żeby mieć tak dużą gęstość i pole grawitacyjne. Przypuszcza się, że 75% planety to żelazo, czyli coś na kształt kuli żelaza owiniętej w płaszcz ze skał.

Problem 1:
Tak duża gęstość nie pasuje do ewolucji, w związku z czym wymyślono teorię „dużego impaktu”. Ewolucjoniści mówią: ‘skoro wiemy, że ewolucja jest FAKTEM to Merkury MUSIAŁ powstać zgodnie z tą teorią, tzn. w jego historii zderzył się z nim jakiś asteroid. Cały lekki materiał został zmieciony i gdzieś zniknął, zostawiając ten gęsty, który dziś widzimy. Gdyby tak się nie wydarzyło, Merkury zaprzeczałby teorii ewolucji’. Rozumowanie więc jest następujące: ‘nie wiemy jak to się stało, ale musimy tak mówić, bo nie można dopuścić, aby teoria ewolucji planet okazała się nieprawdziwa’.

Problem 2:
Merkury posiada pole magnetyczne a wg ewolucji nie powinno go tam być, gdyż jedynym sposobem dla planety aby mieć pole magnetyczne jest posiadanie ciekłego i obracającego się jądra metalicznego przewodzącego prąd (obrót generuje to pole). Tymczasem wg ewolucji jądro Merkurego, który jest tak mały, musiało ostygnąć już miliony lat temu. Jądro nie może być więc ciekłe i nie może mieć pola magnetycznego. Tymczasem ono jest. Wymyślono więc, że jądro jest żelazo-siarkowe, gdyż siarka pozwoliłaby na wolniejsze stygnięcie jądra. Niestety wystąpiły trudności, gdyż obecność siarki w jądrze planety tak bliskiej słońcu nie pasuje do modelu formowania się planet (siarka nie mogłaby się skondensować, gdyż jest niestabilna). Pole magnetyczne Merkurego pozostaje więc zagadką.

WENUS

Wenus

Przykrywają ją w całości chmury złożone głównie z kwasu siarkowego i solnego. Atmosfera to dwutlenek węgla. Temperatura na powierzchni wynosi  +450oC a ciśnienie 90 Atm. Wielkością podobna jest do Ziemi. Teoria ewolucji mówi, że obie planety uformowały się w tym samym czasie więc powinny być bardzo podobne do siebie. Tymczasem Ziemia zbudowana jest z wielu płyt tektonicznych a Wenus ma tylko jedną. Ziemia posiada pole magnetyczne a Wenus go nie ma. Ponadto powierzchnia Wenus wygląda na bardzo młodą, nie posiada śladów milionów lat erozji.

Następną ciekawą sprawą jest to, że Wenus kręci się w inną stronę niż Ziemia. Zgodnie z ewolucją powinna się kręcić w tę samą. Wymyślono więc teorię wybrzuszenia powierzchni i załamania grawitacji, w wyniku czego obroty się zwolniły i planeta zaczęła się kręcić w drugą stronę. Ale Wenus nie ma takich wybrzuszeń, jest niemal idealnie okrągła.

Aby więc pasowało to do ewolucji, posłużono się znów wielkim asteroidem, który kiedyś uderzył w Wenus tak mocno, że zaczęła się obracać w drugą stronę. To również nie brzmi przekonująco, gdyż Wenus ma tylko 2 stopniowy przechył obrotu od pionu a jej orbita jest najbardziej okrągła w całym Układzie Słonecznym. Jak to wytłumaczyć, gdyby została uderzona z tak wielką siłą?

ZIEMIA

Ziemia okazuje się być planetą unikalnie dopasowaną dla życia. Posiada odpowiedni czas obrotu wokół osi. Dłuższy powodowałby ekstremalne różnice temperatur w dzień i w nocy, przy krótszym – byłyby potworne huragany. W miarę okrągła orbita wokół słońca daje spokojne przejścia w różne pory roku. Atmosfera chroni nas przed milionami meteoroidów o rozmiarach od drobnego pyłku, do potężnych głazów. Zdecydowana ich większość spala się w atmosferze tworząc świetliste ślady zwane meteorami. Warstwa ozonu w stratosferze, chroni nas przed docierającym do Ziemi szkodliwym promieniowaniem UV. Co ciekawe, grubość warstwy ozonu zależna jest od natężenia tego promieniowania. Skład powietrza przy powierzchni jest odpowiednio dostosowany do potrzeb oddychania i podtrzymania życia wszelkich żywych istot i roślin.

Ziemia jest także idealnie oddalona od słońca (ok. 150 mln km). Gdyby była 5% bliżej woda w oceanach wygotowałaby się, a gdyby była 1% dalej, oceany zamarzłyby. Kąt nachylenia ziemi do osi pionowej 23,5 stopnia, umożliwia istnienie cykli pór roku i stref klimatycznych. Podobnie dobrana jest też siła grawitacji i wielkość Ziemi. Gdyby grawitacja była trochę większa, wodór gromadziłby się przy powierzchni, co nie sprzyjałoby życiu. Gdyby z kolei była mniejsza, życiodajny tlen uciekłby w przestrzeń kosmiczną oraz wyparowałaby woda zgromadzona na powierzchni.

Ok. 70% powierzchni naszej planety pokrywa woda, która jest niezbędna do życia. Wg teorii ewolucji nie powinno jej tutaj być, albowiem jesteśmy za blisko Słońca. Wymyślono więc, że nie było jej, ale kiedy się już wszystko uformowało przyleciały różne komety zawierające wodę i uderzyły w naszą planetę.
Ale skąd wzięło się aż tyle wody? Gdyby wyrównać powierzchnię Ziemi, woda pokryłaby ją na wysokość 2,5 km! (Istnieje wiele innych teorii pochodzenia wody na Ziemi, ale każda ma wady i jest nieweryfikowalna.)

Ziemia posiada pole magnetyczne, które tworzy wokół niej tarczę zwaną magnetosferą, chroniącą nas przed promieniowaniem kosmicznym a także wiatrem słonecznym, czyli strumieniem naładowanych elektrycznie cząstek (ilustracja poniżej).

Ziemska magnetosfera

Powyższe obserwacje skłoniły niektórych naukowców do sformułowania tzw. zasady antropicznej, która wskazuje na precyzyjne dostrojenie warunków i stałych fizyko-chemicznych oraz kosmologicznych do powstania i utrzymanie życia na Ziemi. Bardzo niewielkie zmiany tych parametrów mogłyby sprawić, że życie na Ziemi byłoby niemożliwe. Czy nie przemawia to bardziej za istnieniem Potężnego i Mądrego Projektanta niż ślepego przypadku?

Pisarze Biblii nie dysponowali wynikami obserwacji i badań jakie dziś posiadamy, lecz mimo napisali:

Albowiem tak mówi Jahwe, Stworzyciel nieba, On, Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię i który ją mocno ugruntował, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie.

(Izajasza 45:18)

Inny pisarz biblijny dodaje:

On rozciąga północ nad pustką, ziemię zawiesza na niczym.

(Hioba 26:7)

(Należy zwrócić uwagę na fakt, że gdy pisane były te słowa, w ówczesnym świecie panowały mity o Ziemi unoszonej na słoniach, dźwiganej przez potężnego Atlasa lub podobne)

Jeszcze inny – Salomon, zwracając się w modlitwie do Boga tak wyraził się o jego potędze:

…Oto niebo, wręcz niebo niebios, nie może cię pomieścić; a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem!

(1Królów 8:27)

KSIĘŻYC

Zdj. 1 - Księżyc, strona widoczna

Jego średnica wynosi ¼ średnicy Ziemi. Jest wystarczająco blisko, żeby swoją grawitacją powodować przypływy w oceanach. Zapobiega to stagnacji i warstwieniu wód pozwalając na ich ciągłą cyrkulację. Gdyby był bliżej Ziemi fale przypływowe byłyby zbyt duże, podobne do tsunami. Księżyc stabilizuje też ruch obrotowy Ziemi. Bez niego kołysałaby się i przechylała na boki. Wywołane tym zmiany klimatu byłyby katastrofalne.

Co ciekawe, Księżyc ma średnicę 400 razy mniejszą od Słońca a jego odległość od Ziemi jest też 400 razy mniejsza niż odległość Ziemi do Słońca. W rezultacie patrząc z Ziemi, wielkość Słońca i Księżyca wydaje się być taka sama. Daje to niezwykły efekt podczas oglądania całkowitego zaćmienia słońca, ale także pozwoliło na zaobserwowanie zakrzywienia światła gwiazd przechodzącego obok słońca.

Ponadto Księżyc ma prawie idealnie kolistą orbitę wokół Ziemi. W jaki sposób ustawił się on tak perfekcyjnie w stosunku do Ziemi, dostosowując idealnie swoją prędkość, kierunek i odległość od naszej planety – pozostaje wciąż wielką zagadką. Znany pisarz i naukowiec – Isaac Asimov wyraził to następująco:

Nie istnieje żadne astronomiczne uzasadnienie dla tak idealnego ułożenia się Księżyca względem Ziemi. To jest zadziwiająca zbieżność różnych okoliczności i tylko Ziemia została ‘pobłogosławiona’ w ten sposób.

Żadna inna planeta nie ma tak idealnie ułożonego księżyca jak Ziemia. Na tym jednak nie koniec. Średnia gęstość Księżyca (3,34g/cm3) jest prawie dwa razy mniejsza niż gęstość Ziemi. Przy tak twardej powierzchni jaką ma Księżyc, zawierającej duże ilości tytanu, oznacza to, że może on wewnątrz nie być wypełniony w całości lub posiadać jakiś bardzo lekki materiał (odwrotnie niż w przypadku Ziemi).

Zdj. 2 - Niewidoczna strona Księżyca (Apollo 16, 1976)

Problem 1 – dwie różne strony Księżyca.

Na widocznej dla nas stronie (zdj.1) Księżyc ma ciemne plamy zwane morzami. Przyjęło się, że są to księżycowe wylewy lawy. Gdy coś zderzało się z Księżycem, lawa wypływała na powierzchnię wypełniając dziury i przyjmując inny kolor niż reszta powierzchni. Tych plam jest dość dużo. Spodziewano się, że druga, niewidoczna strona wygląda podobnie, ale kiedy zaczęto latać za księżyc okazało się, że wcale tak nie jest (zdj.2). Niewidoczna strona Księżyca jest nierówna i pokryta kraterami. Nie ma natomiast mórz. Dlaczego? Nie wiadomo.

Problem 2 – pochodzenie Księżyca.

Jedna z teorii mówi, że księżyc jest częścią Ziemi, która się oderwała od naszej planety. Skały powinny więc zawierać podobny skład co na Ziemi. Tymczasem skały, które przywieziono z Księżyca znacznie się różnią od ziemskich. Ponadto, gdyby Księżyc miał się „odszczepić” od Ziemi, ta musiałaby wirować 10 razy szybciej niż teraz!

Inna teoria, tzw. przechwycenia mówi, że Księżyc uformował się gdzieś w kosmosie i przyleciawszy skądś zbyt blisko Ziemi został uwięziony przez naszą planetę. Narusza to jednak zasady fizyki. Księżyc zbliżając się do Ziemi przyśpieszałby wzmocniony siłą jej grawitacji i nie jest możliwe, aby nadleciał i wpasował się w okrągłą orbitę. Musiałby w jakiś niezrozumiały sposób wyhamować. Fizycy twierdzą, że nie jest to możliwe.

Pozostała więc znana już teoria zapasowa, czyli uderzenie w Ziemię wielkiej asteroidy, ale uwaga – wielkości co najmniej Marsa! Według tej teorii materiał rozprysnął się na wszystkie strony, część spadła na Ziemię, reszta wymieszana z Ziemią uformowała się w Księżyc. Jest to kolejna opowieść nie poparta dowodami. Symulacje komputerowe jakie wykonano na jej poparcie są niedokładne i nierzetelne, gdyż dotyczą modeli w skali astronomicznej, z góry przyjętymi, mało prawdopodobnymi założeniami, takimi jak wielkość obiektu, kąt i siła uderzenia itd.

Powstaje przy tym pytanie: dlaczego w takim razie Wenus nie ma księżyca, skoro wokół latały asteroidy? Kolejne pytanie brzmi: dlaczego Księżyc zawsze jest odwrócony w stronę ziemi tą samą półkulą?

MARS

Mars

Mars wydaje się planetą ekstremów. Jest tam największy w Układzie Słonecznym wulkan nazwany Olympus Mons. Jego podstawa ma wymiary stanu Missouri. Zaobserwowano też burze piaskowe, pokrywające całą planetę. Mars posiada największy kanion, o wielkości USA i o głębokości 9,5 km. Wielu uczonych od lat liczy na to, że Mars posiada wodę, gdyż struktury na powierzchni przypominają kanały lub wyschnięte rzeki.

Innym wyjaśnieniem „wodopochodnych” struktur jest zjawisko termokarstu – kiedy lód pod ziemią topnieje, grunt zapada się i tworzy struktury, które wyglądają jakby przebiegła tamtędy masa wody. Problem w tym, że twory te, wyglądające jak utworzone przez wodę, w rzeczywistości nimi nie są, gdyż na kolejnych zdjęciach wykonanych w odstępie 3 letnim zauważono wyraźne ślady erozji, a wiadomo, że nie była to woda.

Woda na Marsie :)

Z kolei śladowa obecność węglanów (takich jak wapienie) w pobranych próbkach gleby marsjańskiej mogłaby świadczyć o istnieniu tam kiedyś wody, jednak znalezione w nich minerały takie jak oliwiny przeczą temu, gdyż związki te rozpadają się w obecności wody. Ale dlaczego tak uparcie szuka się wody na Marsie? Dlatego, gdyż istnienie wody poza Ziemią mogłoby wskazywać na ewentualne istnienie tam życia, a to byłoby tak bardzo upragnionym przez wielu dowodem na ewolucję.

Niektórzy spekulują zatem, że Mars posiadał kiedyś grubą atmosferę, ale nadleciał jakiś asteroid, uderzył w Marsa i atmosfera uleciała. Jak się okazuje asteroidy są bardzo pomocne gdy trzeba udowodnić coś, czego nie ma, albo nie wiadomo skąd się wzięło. Reasumując: widoczne dziś struktury na powierzchni nie musiały powstać przy udziale wody, po drugie – woda dzisiaj jest tam niemożliwa, po trzecie – mówienie, że kiedyś tam była jest hipokryzją.

Następnymi planetami po Marsie są tzw. gazowe olbrzymy

JOWISZ

Jowisz

Jowisz jest największą planetą w Układzie. 1300 razy większą od Ziemi. Zasłynęła tzw. Czerwoną Plamą, którą jest gigantyczna burza szalejąca na powierzchni Jowisza od zawsze, a przynajmniej od kiedy ją obserwujemy. Plama jest większa niż średnica Ziemi. Jowisz rzuca wyjątkowe wyzwanie ewolucji – obrót planety trwa bowiem tylko 10 godzin (przy tak olbrzymiej wielkości!). Obroty planet tłumaczy się uderzaniem w nie skalnych bloków, chociaż z drugiej strony, przy tak dużej ilości przypadkowych uderzeń jaką się zakłada w początkowym okresie rozwoju planet, efekty tych uderzeń powinny się nawzajem znosić i planety w ogóle nie powinny się obracać. Jak więc wytłumaczyć tak szybki obrót olbrzymiej planety i do tego gazowej?! Ewolucjoniści nie mają jak dotąd wyjaśnienia. Jeszcze większą zagadką dla nich jest pochodzenie tej planety, gdyż nie pasuje ona do teorii powstawania planet. Oto cytat z magazynu „Nature”:

Wysłaliśmy sondy na Jowisza, które zrobiły pomiary jego atmosfery. Okazało się, że to czego oczekiwaliśmy tam, nie występuje, a to czego tam nie powinno być – jest. Skład Jowisza nie pasuje do teorii Nebuli.

Jowisz posiada też interesujące księżyce. Dotychczas odkryto ich ponad 60. Największe to Io, Europa, Ganimedes i Kalisto. Wysłany tam w latach 80-tych Voyager odkrył dziwne rzeczy. Io pokryty jest ogromnymi, w stosunku do swojej wielkości, czynnymi wulkanami, które wystrzeliwują do 320 km w przestrzeń. Są to serie erupcji i trwają odkąd obserwujemy ten księżyc. Atmosfera nie może więc przetrwać zbyt długo, gdyż szybko się rozpada. Tymczasem wg teorii ewolucji tak mały księżyc, mający ok. 4,5 mld lat, powinien już dawno ostygnąć. Nie powinien być geologicznie aktywny a jednak jest.

Jego sąsiadem jest księżyc nazwany Europa. Jest to najgładsze ciało Układu Słonecznego, w większości pokryte lodem.

Inny, Callisto, ma najbardziej pokraterowaną powierzchnię w Układzie Słonecznym. Jeśli powstał w tych samych procesach co Europa, to księżyce powinny być podobne, ale nie są. I nie można tego zrzucić na różne kompozycje, bo oba księżyce składają się w połowie z lodu. Europa posiada jądro, a Calisto nie. Te dwa księżyce bardzo się od siebie różnią.

Ganimedes z kolei jest większy od Merkurego i pokrywa go dziwna, pokoleinowana skorupa. Żłobienia są na całej powierzchni a okazjonalnie występują formacje, które  jakby ktoś wyrównywał pędzlem. Poza tym Ganimedes ma pole magnetyczne, którego nie powinno tam być.

Cztery największe księżyce Jowisza (tzw. Galileuszowe), na tle planety. Fot. NASA

Inne księżyce także sprawiają problemy. Np. Almatea, malutki księżyc blisko Jowisza jest kulą lodu, czyli odwrotnością tego czym powinien być.

SATURN

Saturn (porównanie z Ziemią)

Saturn posiada słynne pierścienie. Sonda Cassini dostarczyła pięknych zdjęć struktury tych pierścieni. Wyglądają one jak jeden duży obłok, choć naprawdę są to miliony bryłek skał i lodu. Ewolucjoniści nadal nie znają pochodzenia pierścieni Saturna. Astronomowie sądzili kiedyś, że pierścienie uformowały się 4,5 mld lat temu wyłaniając się z wirującej chmury pyłu i gazów. Ale potem okazało się, że pierścienie nie mogą być tak stare dlatego, że są jasne i błyszczące mimo, iż zbierają pył orbitując wokół Saturna. Ten pył przyciemniłby pierścienie już po kilkuset mln lat. Skoro są wciąż jasne i błyszczące może te miliony lat jeszcze nie upłynęły? Natomiast księżyce Saturna orbitujące poza pierścieniami oraz same pierścienie zmieniają swój pęd kątowy. Raz zwalniają a raz przyśpieszają. W końcu księżyce odleciałyby od planety a pierścienie by się przybliżyły. Nic takiego się jednak nie stało.

Pierścienie mają ponadto inne ciekawe właściwości. Posiadają „szprychy”, niektóre się nawet przeplatają. Nikt tego nie przewidywał. Pamiętajmy, że nie są to zwarte pierścienie tylko kawałki elementów krążące w tym samym czasie wokół planety.

Zjawisko kriowulkanizmu zaobserwowane na Enceladusie.

Ostatnio gdy obserwowano pierścienie zauważono coś ciekawego na jednym z księżyców Saturna – Enceladusie. Gdy zrobiono zdjęcie podczas gdy słońce było po jego drugiej stronie, zauważono aktywne gejzery. Księżyc wyglądał jak przebity balon, z którego wystrzeliwuje woda. Po obróbce tych zdjęć można było zobaczyć jak potężne są to gejzery. Problem w tym, że Enceladus jest zbyt stary aby to robić. Nie powinien już być geologicznie aktywny.

I jeszcze jedno – zaraz po sąsiedzku jest Mimas, księżyc tego samego rozmiaru co Enceladus, który jednak niczego takiego nie robi.

Obraz Tytana wykonany na podstawie obserwacji sondy Cassini.

Kolejny księżyc Saturna Tytan, posiada własną atmosferę, którą jest głównie metan. Gaz ten niszczeje pod wpływem światła słonecznego, nie mógł więc przetrwać tak długo. Powstała więc teoria, że księżyc ten posiada morza metanu, które zasilają atmosferę. Gdy sonda Cassini zbliżyła się do niego naukowcy cieszyli się, że wreszcie jakaś teoria okaże się prawdziwa. Nic z tego, gdy udało się zaglądnąć przez chmury niczego takiego tam nie było. Zatem atmosfera nie powinna być z metanu, ale jest.

I jeszcze jedna ciekawostka – dwa księżyce Saturna tańczą. Jeden jest większy od drugiego i od czasu do czasu zmieniają się miejscami, ten z orbity wewnętrznej zamienia się z tym z zewnętrznej. Jakiś czas tak trwają, po czym znów się zamieniają.

Dziwna sprawa. Wygląda to, jakby Stwórca chciał abyśmy się drapali w brodę, mówiąc: „hmm … nie”.

URAN

Uran

Uran to planeta gazowa koloru turkusowego 60 razy większa od Ziemi. Sonda odkryła, że posiada pierścienie kręcące się w górę i w dół. Podczas gdy inne planety kręcą się jak bąk wokół słońca, Uran obraca się jak piłka tocząca się wokół niego. Nie pasuje to do pierwotnej wirującej chmury gazów i pyłu, z której miałby się utworzyć Układ Słoneczny. I tu znowu posłużono się starym asteroidem, który uderzył w planetę i ją przewrócił. Problem jest w tym, że Uran nie wykazuje żadnych śladów kolizji.

Orbita Urana jest jedną z najbardziej okrągłych w Układzie Słonecznym, co pokazuje, że nie uderzyła w niego taka siła, która mogła go przewrócić. Pozostaje też problem z księżycami Urana. Księżyce te także orbitują pionowo. Podobno kiedyś MUSIAŁY poziomo. Lecz kiedy równik się przesunął i planeta został „przewrócona”, orbita księżyców także się przesunęła. Nasuwa się pytanie: czy powstały one po, czy przed kolizją? Jeśli przed, to jak zostały przesunięte z orbit poziomych na pionowe? A jeśli powstały później, to jakim sposobem wszystkie orbitują pionowo, niemal idealnie ekliptycznie, a nie chaotycznie, z chaotycznych ruchów z jakich by powstały?

Inny problem związany z tą planetą to brak promieniowania. Inne gazowe olbrzymy – Jowisz, Saturn, czy jeszcze bardziej oddalony Neptun, oddają w przestrzeń więcej energii niż pobierają od Słońca. Uran nie. Jeśli powstał w tym samym czasie, z tych samych materiałów i w tych samych procesach, to dlaczego nie zachowuje się tak samo? Co gorsza … (cytat ewolucjonisty): „Ku kompletnemu zaskoczeniu naukowców oś magnetyczna Urana jest przesunięta o 60o od osi jego obrotu a dodatkowo oś ta jest odsunięta od osi planety”.

Do niedawna uważano, że wszystkie planety klasyfikowane jako gazowe olbrzymy zbudowane są podobnie, jednak badania za pomocą sond kosmicznych dowiodły, że budowa i skład chemiczny Urana w dużej mierze odróżniają go od Jowisza i Saturna. Uran zawiera bowiem stosunkowo mało wodoru i tylko niewielką domieszkę helu, które to gazy są głównymi składnikami większych planet. Ponadto Uran znacznie różni się w budowie od Jowisza i Saturna gdyż składa się ze skalistego jądra, które oblewa zjonizowany ocean lodu.

Miranda

Najwyższy znany klif w Układzie Słonecznym

Księżycem Urana jest min. Miranda. Ma tylko 480 km średnicy i bardzo ciekawie ukształtowaną powierzchnię, w postaci żlebów, klifów (9,5 km wysokości – największe w Układzie Słonecznym), trapezoidów o ostrych krawędziach, znaczników itp. Wygląda na kosmiczne dzieło sztuki. Nieznane są nigdzie w naturze takie kształty. Ewolucjonizm nie jest w stanie tego wytłumaczyć.

NEPTUN

Neptun

Neptun jest najdalszą od Słońca wielką planetą, położoną 30 razy dalej niż Ziemia. Znajduje się więc w bardzo zimnym miejscu. Lecz nie jest zimna. Emituje dwa razy więcej energii niż pobiera od słońca. Neptun nie jest też martwy. Plama widoczna na jej powierzchni zniknęła od czasu, gdy po raz pierwszy ją sfotografowano. Atmosfera Neptuna jest dynamiczna, zachowuje się jak bardzo młoda, a nie jak coś, co ochłodziło się miliony lat temu. W rzeczywistości Neptun to najgwałtowniejsze miejsce w Układzie Słonecznym. Prędkość wiatru dochodzi tam do 2000 km na godz.! Wg komputerowych symulacji ewolucjonistów, Uran i Neptun nie mogły powstać. Cytat ewolucjonisty: „Proces formowania się ciał o tak dużej masie, orbitujących tak wolno w zewnętrznej części proplanetarnego dysku, zająłby więcej czasu niż wynosi wiek Układu Słonecznego”.

Czy ktokolwiek słyszał o tym na Discovery? Nie, bo ewolucja jest przecież „FAKTEM” i nie ma z nią problemów. ;)

Cytat: „Jak dotąd jest to bardzo trudne dla kogokolwiek, aby wymyślić scenariusz”. Ewolucjoniści wierzą więc, że sam akt wymyślenia historii dowodzi, że tak się to właśnie stało. To jest logika, którą się posługują. Wolą uczepić się historii, która zaprzecza istnieniu tych samych obiektów, które ma za zadanie udowodnić. Dlaczego tak się dzieje?

Wojna kreacji i ewolucji, to tak naprawdę wojna duchowa. Człowiek jest z natury grzeszny, chce strząsnąć z siebie pamięć o Stwórcy. Bo jeśli przestanie go rozpoznawać, przestanie też rozpoznawać grzech, odpowiedzialność, sąd i wszystko inne co mu nie pasuje. Zamiast uporać się z tym, woli uczepić się teorii, która mówi, że tego wszystkiego nie ma!

PLUTON

Pluton i Charon

Niestety, jak na razie nie wykonano dobrych zdjęć tego obiektu. W przeszłości był uważany za zbiegły księżyc Neptuna. Problem polega na tym, że są tam dwa obiekty – Pluton i jego księżyc Charon, który jest bardzo duży w porównaniu do Plutona. Niedawno odkryto jeszcze dwa inne księżyce, co zaskoczyło astronomów i zrodziło pytanie: czy zbiegły księżyc może mieć kilka własnych księżyców? Nie wiadomo więc, czy jest to zbiegły księżyc, podwójna planeta, czy coś innego? Ostatecznie, 24.VIII.2006 na Zgromadzeniu Ogólnym Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze zdecydowano, że Pluton nie będzie od tej pory zaliczany do planet.

PODSUMOWANIE

Kopernik wierzył, że Układ Słoneczny został zaprojektowany i stworzony. Współczesna nauka to potwierdza.

Nauka w dużym stopniu przyczyniła się do poznania naszego Układu Słonecznego, jednak nie ma żadnych dowodów na to, że układ planetarny powstał za pomocą czysto mechanicznych środków.

Jak wykazano powyżej, tak dużego zróżnicowania obiektów i zjawisk w naszym Układzie Słonecznym, nie da się wyjaśnić teorią ewolucji, a nowe obserwacje i badania coraz bardziej jej zaprzeczają. Podobne problemy dla ewolucjonistów występują w paleontologii, geologii, zoologii, i innych dziedzinach.

Tymczasem dla kogoś, kto czytał Biblię, nie jest zaskoczeniem, że Ziemia została tak dobrze przygotowana na istnienie życia. Jeden z pisarzy tej księgi napisał bowiem takie słowa:

Stworzyciel nieba, On Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie.

(BT, Izajasza 45:18)

Majestat Układu Słonecznego zapiera wprost dech w piersiach a dostrzegana celowość w warunkach istniejących na Ziemi, jak i w jej otoczeniu, budzi podziw dla potężnego i mądrego Stwórcy.

Nie można lepiej tego wyrazić niż słowami Biblii:

Niebiosa oznajmiają chwałę Boga, a o dziele jego rąk opowiada przestworze.

(NW, Psalm 19:1)

————————————–

* autor: Andrzej

Artykuł napisany na podstawie wykładu pt. „Dlaczego nie wierzę w teorię ewolucji” przedstawionego na konferencji w Seattle w 2006r przez Spike Psarris’a, byłego ateistę, ewolucjonistę i pracownika inżynieryjnego w wojskowym programie kosmicznym, oraz książki pt.: „Czy istnieje Stwórca, który się o ciebie troszczy”. Materiał uzupełniono zdjęciami ze stron o tematyce astronomicznej.

————————————–

Więcej na ten temat:

  • Film z wykładem Spike Psarris’a „Nasz Układ Słoneczny. Dowód na stwarzanie”
  • Nieznana struktura otaczająca Układ Słoneczny
  • Odkryto nowy pierścień Saturna
  • inne artykuły o astronomii

Polecam też:

  • Jak powstał nasz wyjątkowy system planetarny?
  • Marta Cuberbiller: Katastrofy a pochodzenie świata (hipoteza mgławicowa)
  • Układ Słoneczny: inteligentny projekt
  • Stwarzanie: imponujący i zorganizowany Wszechświat

Podziel się:

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Jeden bloger lubi ten wpis.
  • graforoman

Napisane w astronomia, ewolucja, stwarzanie | Otagowane astronomia, ewolucjonizm, inteligentny projekt, nauka, stwarzanie, Stwórca, teoria ewolucji, Układ Słoneczny, ziemia | 28 komentarzy

Odpowiedzi: 28

  1. w dniu 06.03.2011 @ 12:19 ajar

    No tak. Ewolucji nie było. Wszystko to bzdura. Świat (wszechświat) został stworzony przez Boga. Nie mógł powstać na drodze ewolucji, bo jest zbyt skomplikowany, by tak miało być. Bóg stwórca wszystkiego. Tylko… Tylko, kto stworzył Boga? Kto go powołał do życia? Nie mógł przecież powstać sam. I z niczego. Prawda?


    • w dniu 06.03.2011 @ 19:49 maciek

      Dlaczego Stwórcę miałby ktoś stworzyć? Takie wymaganie wydaje mi się nieuzasadnione.

      Gwoli ścisłości Bóg istnieje od zawsze, nie miał początku (Ps. 90:2).


      • w dniu 06.03.2011 @ 21:28 ruyter

        Maciku, niestety usunąłeś mojego posta nt. Saturna.
        Wpominałem w nim nt. pierścieni. Sprawdź swoje źródło informacji.

        Gdyby nie nauka, Kościół po dziesiejszy dzień uczył nas, że Słońce krąży wokół Ziemii.

        A teraz sprawa informacji w Biblii nt. ciał niebieskich, planet, galaktyk etc.

        NIE MA TAM NIC SZCZEGÓLNEGO.

        Otóż zostało to napisane przrz ludzi mających glowę na karku (poza tym nie mieli pojęcia o wielu tych sprawach) i stąd same ogólniki, które można sobie interpretować jak się komu podoba :)

        Problem Biblii polega na tym, że ludzie dokonali zbyt wiel znaczących odkryć, a ona sama nie mogłą na bieżąco ewoluować, gdyż od podstaw nie było przewidziane, że sprawy mogą się potoczyć tak, jak widać dzisiaj ( patrz: Kosmos itd.)

        Oczywiście zaraz rzucicie mi tutaj cyatatmi, ale to są tylko ogólniki :)

        Aha, Bibilia, przynajmniej powtarzało mi to wielu duchownych, została napisana pod natchnueniem Boga, a nie jego słowami :)

        Miłego wieczoru,
        ruyter

        Ps.
        Koncert w kościele był świetny – ciesze się, że czasami Kościół dba o swoich wiernych (bądź niewierzących, aczkowliek praktykujących – jak ja :)


        • w dniu 07.03.2011 @ 07:44 maciek

          Nic nie usunąłem (zob. poniżej), czekał na zatwierdzenie.

          Co do pozostałych spraw: proszę o zdefiniowanie pojęcia “nauka”, bo chyba różnie je rozumiemy.

          Nauka (poznawanie materialnego świata) jest możliwa dzięki prawom natury ustanowionym przez Stwórcę. Dlatego nie może stać w sprzeczności z innymi Jego działaniami, np. z Biblią (która notabene nie jest dziełem naukowym). To byłoby nielogiczne.

          Zresztą piszesz ogólnikami, nie podajesz przykładów, więc nie za bardzo jest z czym dyskutować.

          Aha, Kopernik (o ile dobrze przeczytałem w jego “O obrotach…”) był innego zdania niż Ty i nie przeciwstawiał nauki Biblii.


    • w dniu 07.03.2011 @ 01:25 Meteo

      @ajar
      Gdzie się kończą, jak wyglądają, Granice wszechświata?
      Co jest po za materialnym wszechświatem, za ową granicą?

      Zaryzykuje oto taką tezę: Tylko My oraz cały wszechświat, podlega pewnym ograniczeniom.

      A skoro wszechświat się rozrasta, to w czym?
      ( Przykładowo, Jeżeli wypompować całe powietrze z ziemi, to pozostaje przestrzeń, w czym rozrasta się przestrzeń[3D lub 3W po polsku ;-) ], w której są różne, różniste ciała niebieskie, ?)


  2. w dniu 06.03.2011 @ 13:49 M.R.S.

    super text ! :-)


    • w dniu 06.03.2011 @ 21:42 ruyter

      Jeszcze naukowcy nie wyjaśnili wielu rzeczy.
      Być może nigdy nie bedą w stanie opisać wielu zjawisk.

      Ale, drogi Maćku i inni konserwatywni, jeszcze przed 100 laty nie widziano nic o DNA, przed 200 laty nie znano Plutona, a przed 600 laty uważano, że Słońce krąży wokól Ziemii.

      Ludzie cały czas sie uczą, ich mózgi ewoluują, nauka postępuje i być może już w przyszłym stuleciu większość tych pytań będzie miałą odpowiedź.

      Nie liczyłbym jednak na Boga, Biblie czy też im wiernych.
      Dla nich sam fakt, że to istnieje, jest wystarczający, bo przecież pochodzenie jest znane :)

      Trzeba jednak trzeżwo spojrzeć na takie sprawy.

      tyle,
      dobranoc Wam


      • w dniu 14.03.2011 @ 18:43 adam

        A w jaki sposób nauka stoi w sprzeczności z wiarą kolego?

        Czy naukowcy są w stanie odpowiedzieć na pytanie “dlaczego”?

        Czy nauka i wiara operują w ogóle na tym samym poziomie że jest możliwy konflikt między nimi?

        Czy odnalezienie cząsteczek DNA, obserwacja plutona i innych rzeczy odsunęła wiarę w Boga na bok?

        Chyba zbytnio starasz się szukać dziury w całym. Wśród naukowców jest bardzo wielu ludzi wierzących. Wierzą w to że to co obserwują i odkrywają to dzieło projektanta i nie jest to do końca takie pozbawione sensu patrząc choćby na budowę wspomnianego przez ciebie kodu DNA…


  3. w dniu 06.03.2011 @ 17:40 ruyter

    Proponuję raz jeszcze spojrzeć do jakichś tekstów źródlowych i sprawdzić skąd wzięły się pierścienie Saturna.
    Artykuł być moze interesujący, ale tylko dla osób nieoczytanych w temacie.
    hej,
    ruyter


    • w dniu 07.03.2011 @ 11:41 reart

      ruyter – ogólniki, czyli parole, parole, parole. Podaj źródło które zaprzecza nie jednemu ale podanym powyżej u Maćka argumentom. Podaj dowody że istnieje kompleksowe wyjasnienie anomalii i paradokaslnych właściwości US.
      Skoro znasz te “jakieś” źródła – ujawnij je – chętnie poczytamy.
      Inaczej biadolenie jacy to “nieoczytani” są zwolennicy Stwórcy jest bezpodstawne i nie jest żadnym argumentem tylko zasłoną dymną bezsilności. Z moich doświadczeń to zwolennicy paradygmatu samodziejstwa są alergicznie nieoczytani w źródłach własnych a szczególnie kreacjonistycznych. Wykazują tylko niczym nie uzasadnioną wyższość swojej ideologii.
      Tak więc czekamy na konkrety – odnieś się do poszczególnych argumentów które zebrał Maciek i do roboty. pozdrawiam – reart!


      • w dniu 07.03.2011 @ 17:25 maciek

        Przypomnę skromnie, że autorem powyższego tekstu jest Andrzej, znany z niedawnych komentarzy.


  4. w dniu 06.03.2011 @ 22:22 reart

    Świetnie że opublikowałes ten materiał po polsku Macku ! Oglądałem kiedys ten materiał n YT i zabawne było jak ideolodzy jedynie słusznej wszechogarniającej teoryji ewolucyji “wyjasniają” paradoksy układu słonecznego – uderzenie meteorytu ;-) – stało się owo uderzenie lekarstwem na wszelkie anomalie. To są “wyjasnienia “naukowe”;-) Gdzies przeczytałem wręcz że nauce nie są znane żadne naturalne przyczyny które mogłyby spowodowac powstanie tak zdumiewającego układu. Przed wiekami już Ditfurth pisał że jest ponad 30 teorii powstania US ale żadna nie jest w stanie objąc wszystkich anomalii….
    zabawne że gdzie tylko ewolucjonisci nie zaczną głębiej badac swoje marzenia o naturalistycznym powstaniu wszystkiego i oprą się w końcu i fakty empiryczne, okazuje się że natrafiają na jakąs zmowę materii ożywionej i nieożywionej – na wszystkich frontach fakty uderzają rykoszetem w ideologów. Ja podejrzewam wręcz, że to jakis Antydarwinowsko-ewolucyjny spisek w który zamieszane są nawet ciała niebieskie, atomy, komórki, białka, DNA itd. To przykre ale zwolennicy tej hipotezy swietnie umieją udawac że nic się nie stało ;-)
    Panowie – spórzmy prawdzie w oczy to jest wręcz KONTR-Ewolucja !
    znakomity materiał ! pozdrawiam – tak Trzymaj!


  5. w dniu 07.03.2011 @ 21:14 ruyter

    Ok, podejmuje rękawice i dostajesz nią w twarz, jednak nie mam zamiaru podawać Tobie linków do danych, bowiem Wy piszecie mi jakieś bzdury z Biblii.

    Tekst jest pełen błedów:

    MERKURY MA PŁYNNE JĄDRO.

    Tyle ode mnie,

    ruyter


    • w dniu 07.03.2011 @ 23:09 maciek

      “Wy piszecie mi jakieś bzdury z Biblii.”

      Przeginasz na całego, ruyter i to na żenująco niskim poziomie. Chyba pomyliłeś miejsce. Dobrej nocy.


    • w dniu 09.03.2011 @ 07:02 Andrzej

      Jak zaznaczono na końcu artykułu, tekst został opracowany m.in. w oparciu o wykład „Dlaczego nie wierzę w teorię ewolucji” przedstawiony na konferencji w Seattle w 2006r. Tymczasem informacja o prawdopodobnym płynnym jądrze Merkurego ukazała się w 2007r * po serii pomiarów dokonanych za pomocą silnych sygnałów radarowych wysłanych w kierunku Merkurego z radarów w Goldstone w Kalifornii. Wyniki tych pomiarów wskazują, lub inaczej, sugerują płynne jądro Merkurego. Czy ono na pewno jest płynne i z czego się składa dowiemy się zapewne nie tak szybko. W artykule ma to jednak znaczenie drugorzędne. Chodzi w nim przede wszystkim o to, że ateistyczno-ewolucyjni naukowcy tak bardzo pragną udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że wszechświat powstał bez udziału Boga, że prześcigają się w wymyślaniu kolejnych scenariuszy i teorii. A wystarczyłoby przyznać: TEGO NA RAZIE NIE WIEMY. Przykładem jest film popularno naukowy „Podróż na Jowisza” (National Geographic). Jest to film m.in. o tym, jak pod wpływem obserwacji i pomiarów dokonywanych przez sondy kosmiczne, odwoływano kolejne teorie dotyczące Jowisza i jego księżyców. Niestety wielu naukowcom brakuje pokory i skromności, dominuje za to pycha, nie pozwalająca się przyznać do błędu, wycofać z błędnej drogi lub po prostu powiedzieć TEGO NIE WIEMY!

      * – (http://www.nrao.edu/pr/2007/mercury/ oraz http://www.news.cornell.edu/stories/May07/margot.mercury.html)


      • w dniu 14.03.2011 @ 18:49 air

        Naukowcy nie mogą bezpośrednio w swoich badaniach odwoływać się do wiary bo inaczej nauka straciłaby sens. Nie zmienia to faktu że wielu fizyków i astrofizyków wierzy w Boga.


      • w dniu 16.03.2011 @ 15:33 SrSz

        Ale przecież naukowcy mówią “tego nie wiemy” częściej niż mogłoby to się wydawać. To jest idea nauki: uświadamiamy sobie, że czegoś nie wiemy i badamy to w celu lepszego poznania. Tak działa całość badań naukowych.

        Natomiast kiedy naukowcy przyznają wprost, że coś pozostaje poza ich wiedzą (“nie wiadomo co było przed powstaniem wszechświata”, “nie wiadomo jak narodziło się życie”) momentalnie pojawia się Bóg Luk (God of the Gaps) który wypełnia tą niewiedzę z triumfalnym “a-ha”. Tak więc nie ma się co dziwić, że naukowcy tak niechętnie to przyznają. Ale, jak napisał nomen omen Darwin, “niewiedza znacznie częściej wywołuje uczucie pewności siebie niż posiadanie wiedzy: to właśnie osoby, których znajomość nauki jest niewielka, a nie te, które posiadają o niej rozległą wiedzę, są tak absolutnie przekonane o tym, że ten lub ów problem nie zostanie nigdy rozwiązany przez naukę.”

        Pozdrawiam


        • w dniu 16.03.2011 @ 21:44 maciek

          Kolego. Po pierwsze, wniosek o Stwórcy zawarty w niniejszym artykule wynika nie z niewiedzy lub luk w wiedzy, ale właśnie z wiedzy o Układzie Słonecznym i odkryciach naukowych dotyczących jego konstrukcji i odkrytych praw fizycznych. Po drugie, czyżbyś chciał powiedzieć, że naukowcy są dla Ciebie tożsami z ateistami, a nauka z ateizmem? Dlaczego przeciwstawiasz naukę wierze w Boga? Na jakich badaniach/wnioskach się opierasz? Po trzecie, czyżbyś chciał powiedzieć, że Darwin był ateistą? Wszak napisał w “O powstawaniu gatunków”, że “wzniosły zaiste jest to pogląd, że Stwórca natchnął życiem kilka form, lub jedną tylko”. Myślę, twoje rozumowanie nie jest spójne, zawiera poważne błędy logiczne i świadczy o nieznajomości zagadnień związanych ze sprawami omawianymi przez Andrzeja.


          • w dniu 17.03.2011 @ 07:36 SrSz

            Witaj. po pierwsze jest tam sporo przekłamań i niedomówień, świadczących o bądź to niewiedzy bądź złej intencji autora, jak chociażby (dla dwóch pierwszych planet) informacja o stałym jądrze Merkurego, stwierdzenie, że planety uformowane w podobnym czasie powinny wyglądać podobnie (dlaczego?) czy też hipotezy o asteroidzie i wybrzuszeniu planety, których szczerze powiedziawszy nie udało mi się znaleźć, za to znalazłem opracowania próbujące wyjaśnić ten fenomen matematycznie. Tu właśnie mamy przykład Boga Luk – nie wiemy dlaczego planeta obraca się inaczej niż inne, a więc musiała zostać stworzona. Po drugie, absolutnie nie należy utożsamiać naukowców z ateistami – wręcz przeciwnie, duża część z nich wierzy głęboko (chociaż badania naukowe pokazują, że przynajmniej elita zrzeszona w National Academy of Sciences czy Royal Society jest w większości niewierząca), ale jednocześnie w miejscach gdzie nauka nie jest zgodna z Biblią jednak wybieram naukę. Po trzecie nie znam poglądów Darwina, wiem jednakże, że słowo “Stwórca” pojawiło się dopiero w szóstym wydaniu jego dzieła, wcześniej było tam po prostu o natchnięciu kilku form, bez odwołania do Stwórcy.
            Co zaś do logiki mojego rozumowania i znajomości zagadnień tu opisywanych: czy znalezienie kilku anomalii planetarnych w naszym Układzie Słonecznym, stwierdzenie (skądinąd słuszne) że nauka nie zna jeszcze przyczyn ich występowania i przypisanie ich Bogu jest logicznie spójne? Do tego właśnie cytowałem Darwina: autor zakłada, że nie uda nam się nigdy rozwiązać tych zagadek. Moim zdaniem jest w błędzie.


  6. w dniu 16.03.2011 @ 15:23 SrSz

    “Teoria ewolucji mówi, że Układ Słoneczny uformował się miliardy lat temu z wirującej chmury gazów i pyłu (tzw. nebuli), która wirując spłaszczyła się w dysk.”

    No proszę, jakich to się człowiek ciekawych rzeczy dowiaduje. A ja, naiwny, myślałem że “teoria ewolucji wyjaśnia mechanizm i przebieg procesu ewolucji biologicznej”, a tutaj się okazuje, że również tyczy się ona “Życia, Wszechświata i całej reszty”. Dokładnie gdzie w swoich książkach Darwin wspomina cokolwiek o postaniu Wszechświata, Ziemi lub życia? Ewolucja to nielosowe kształtowanie się organizmów przez miliardy lat za pomocą losowych i spontanicznych mutacji genetycznych – tylko tyle i aż tyle, ale jak widać próbuje się jej przypisać znacznie więcej.


    • w dniu 16.03.2011 @ 21:33 maciek

      Kolego. Po pierwsze, proszę bez szyderstw. To jest poważny tekst. Po drugie, proszę się wczytać w tekst, nikt tu nie mówi ani słowa o Darwinie, ani o ewolucji biologicznej. Proszę sobie wrzucić w google termin “ewolucja wszechświata” lub “ewolucja układu słonecznego” i będziesz wiedział, do jakich teorii ewolucyjnych i do których ewolucjonistów odnosi się ten tekst. Liczę na lepsze przygotowanie się do tematu przed następnym komentarzem i uzupełnienie luk w wiedzy :) . Pozdrawiam.


      • w dniu 17.03.2011 @ 10:15 SrSz

        Teraz dopiero zorientowałem się, że styl pisania i komentowania dość mocno pasuje do p. Andrzeja Gduli. Jeśli tak faktycznie jest, to autor dość mocno kompromituje się sam na wielu forach dyskusyjnych i w swojej publikacji “Niezgodność z prawdą hipotez o samoistnym powstaniu życia, oraz teorii ewolucji o powstawaniu gatunków”, opisanej dość dobitnie na http://kryt-ow.blog.onet.pl/Kreacjonizmu-doktor-rehabilito,2,ID419984996,n
        Natomiast co do znaczenia ewolucji, to albo piszemy jasno, że chodzi o ewolucję wszechświata, albo odwołujemy się do słownikowego znaczenia, którym jest:

        1. proces, zjawisko przeobrażeń, zmian; rozwój, przechodzenie form prostszych w bardziej złożone lub doskonalsze
        2. proces stopniowego różnicowania się organizmów w obrębie jednego gatunku, dający początek nowym gatunkom, lepiej przystosowanym do warunków środowiska
        3. łagodne, rozciągnięte w czasie przechodzenie od niższych, prostszych form organizacji życia społecznego, do wyższych, bardziej doskonałych; przeciwieństwo rewolucji

        Ewentualnie można byłoby podciągnąć pierwsze znaczenie pod to, o czym pisze autor, ale moim zdaniem byłoby to mocno naciągane. Więc następnym razem po prostu prosiłbym o jasne formułowanie wypowiedzi – jak mówił w swoich “100 powodach dlaczego nie rozumiem ewolucji” “dr” Kent Hovind najpierw należałoby ustalić o jakiej ewolucji mówimy, a później o niej dyskutować.


        • w dniu 17.03.2011 @ 20:07 maciek

          Kolego. Widzę jednak, że oprócz tego swojego miotania się w malignie i czepiania się za wszelką cenę nie-wiadomo-czego i nie-wiadomo-po-co, NAPRAWDĘ nic nie wnosisz do tej dyskusji. Nie pokazałeś żadnego z licznych rzekomo w tekście “przekłamań i niedomówień”, nie udowodniłeś Andrzejowi żadnej “niewiedzy” i “złej intencji”. Nie mówiąc już o tym, że w ogóle chcesz tekst o charakterze astronomiczno-kosmologicznym sprowadzić do Darwina i biologii!

          “Natomiast co do znaczenia ewolucji…”

          Proszę, idź do najbliższej biblioteki, wypożycz sobie książkę Ryszkiewicza “Ewolucja. Od Wielkiego Wybuchu do Homo sapiens” lub inną tego typu pozycję napisaną przez jakiegoś poważnego ewolucjonistę (czyli nie Dawkinsa, którego argumenty nieudolnie powtarzasz, oczywiście przeczytawszy je zapewne na apologetycznym blogu Wiktora z Torunia!), weź relanium, spokojnie poczytaj o nebuli, dyskach protoplanetarnych itp i zobaczysz “o jakiej ewolucji mówimy”.

          Wybacz, ale Andrzej już w pierwszym zdaniu napisał “o jakiej ewolucji mówimy” i nie ma potrzeby nic z Tobą ustalać, bo to nie jest forum dyskusyjne, ani pole walki i potyczek o słowa. To był tekst o powstaniu Układu Słonecznego. Ile trzeba inteligencji, by to zrozumieć? Moim zdaniem wystarczy umieć czytać po polsku.

          Zresztą, co tu dyskutować, skoro nie wiedziałeś, że Twój idol Darwin pisał o powstaniu życia (podobno nigdy o tym nie pisał?), skoro nie wiedziałeś, że powstanie życia na ziemi przypisywał Stwórcy (w szóstym wydaniu? chyba raczej w drugim, ale na pewno za życia). Być może nie wiesz, że Darwina do końca życia nachodziły wątpliwości dotyczące prawdziwości jego teorii i że ten neurotyczny pan z wykształceniem teologicznym przy konstruowaniu “swojej” teorii posłużył się plagiatem z kilku innych uczonych, a sam uważał, że umysłowi ludzkiemu nie można ufać, jako czemuś powstałemu z małpiego umysłu w wyniku nierozumnego doboru naturalnego (dziś dorzucilibyśmy jeszcze przypadkowe mutacje). Hm? Czy Ty ufasz wnioskom swojego umysłu powstałego w wyniku ślepego i przypadkowego procesu ewolucji, bez udziału żadnej nadludzkiej inteligencji???

          Myślę, że podziękujemy Ci już za Twoje wpisy. Naprawdę szkoda czasu na prostowanie każdego twojego ateistycznego trollingu. Powodzenia.

          PS. Andrzej, autor tego tekstu, na pewno nie jest panem Andrzejem Gdulą!!! Kolejny dowód, że kierujesz się jakimiś niezrozumiałymi obsesjami. :) :) Dla równowagi podaję adres strony dra inż. Andrzeja Gduli: http://anty-ewolucjonizm.com/


  7. w dniu 24.07.2011 @ 15:21 Orion

    Witam wszystkich,

    Na wstępie zaznaczę, że nie jestem ewolucjonistą(co nie znaczy, że nie wierzę w teorię ewolucji) ani kreacjonistą. Jestem apostatą i proponuje nie rozczulać się nad tym zagadnieniem.
    Jak to często bywa na różnych forach, ciekawie zapowiadająca się dyskusja zamieniła się w kłótnię między dwoma stronami i nie można tutaj winy zrzucić na jedną z nich, obie są winne. Zastanawia mnie jeden fakt. Błędy w teoriach i niezrozumieniu do końca pewnych zjawisk i anomalii spowodowanych brakiem wiedzy kreacjoniści nazywają bezsensem i bzdurnymi opowieściami ewolucjonistów, jednak stworzenie wszystkiego przez bliżej nieokreślony Byt wydaje się im całkiem sensowne, gdzie tu logika? Dlaczego wszystko zamykane jest w dwie ramy – ewolucjoniści i kreacjoniści? Tak samo bezsensowne według mnie jest czerpanie wiedzy z Biblii o kosmosie i przywiązywanie znaczenia do zdania, które jest tak ogólnikowe, że możemy je praktycznie porównać do wszystkiego, jak bezsensowne wydaje się tłumaczenie pewnych anomalii na planetach uderzeniem planetoidy. Żyjemy w czasach ogromnej wiedzy, jednak jej poziom w porównaniu z tym co pozostało jeszcze do odkrycia jest zaledwie ziarnkiem piasku. Dzisiaj pewne zjawiska są nazywane cudami, a za 10 lat będą logicznie wyjaśnionym ciągiem zdarzeń.


  8. w dniu 27.07.2011 @ 01:09 A

    Bardzo ciekawe. A co z prawda. Mamy zyc w zludzeniach i powtarzac za postacia z The Matrix ignorancja jest blogoslawienstwem? Dlaczego nie zbadac tego samemu i pozwolic aby dowody, a nie nasze wczesniejsze zalozenia, zaprowadzily nas do konkluzji. Czy uwazasz ze naukowcy sa madrzejsi od nas? Jeden z moich profesorow w szkole sredniej wiele lat temu powiedzial, ze studia koncza nie najzdolniejsi ale najwytrwalsi.

    Moge tylko powtorzyc za moim Panem: dazcie do poznania prawdy, a prawda was wyswobodzi.

    Pozdrawiam


  9. w dniu 07.10.2011 @ 10:02 eljasz

    Transformacja teologii do nauki ścisłej jako Objawienie Pełni Istoty Człowieka.

    Czy człowiek poznał już pełny Obraz Stworzenia? – nawet nie zajrzał do przedsionka wiedzy, doświadczenia naukowe służą jedynie udowadnianiu Zycia bez udziału Boga.
    Nowe spojrzenie na zagadnienie świadomości, która nie jest wytworem zbiorów komórek nerwowych, mechanizm tworzenia stanów psychicznych, wyjaśnienie Istoty człowieczeństwa w syntezie obowiązujących doświadczeń naukowych i dawnej wiedzy Objawionej przez Biblię i przekazy starożytnych zapisków.

    Dorobek cywilizacyjny nauk humanistycznych i technicznych jaki dokonał się od zaistnienia człowieka na ziemi, jego dążenia do odkrycia swej Istoty, były planem prowadzącym do poznania działania Procesora, który jest źródłem tworzenia jego myśli oraz wszelkich systemów sterowania na poziomie kwantowym

    http://www.rozmowy.all.pl/
    LIVECHIP, PROCESOR
    obowiązujące doświadczania z zakresu informatyki i fizyki wykluczają, aby komórki nerwowe były źródłem tworzenia sygnałów “zero – jeden”, które nazywamy myśleniem, a tylko przez brak odpowiedniego mechanizmu zastępczego, ciągle wmawia się iż człowiek myśli mózgiem.
    Wykład obala ten stereotyp udowadniając przez syntezę całościowej wiedzy o człowieku iż Jego istota ma dualistyczny charakter, a słowo duchowy oznacza informatyczny, duch – informacja.

    ostatnie odkrycia naukowe http://wolnemedia.net/nauka/gwiazda-wyrzuca-wode-w-przestrzen-kosmiczna/ “Gwiazda wyrzuca wodę w przestrzeń kosmiczną”
    i inne publikowane na łamach pism naukowych
    pozwoliły na opublikowanie wniosków udowadniających moją wiedzę i wieloletnie dociekania na temat zjawisk budowy i działania Słońca oraz powstanie Układu Planetarnego.
    nie jest prawdą jakoby Słońce świeciło z powodu reakcji termojądrowych odbywających się wewnątrz, a wewnątrz Ziemi znajdowały się…
    zapraszam na http://rozmowy.all.pl/phpbb/viewtopic.php?f=3&t=6
    lub – Forum nowe – Problemy teorii obecnej fizyki.


  10. w dniu 27.11.2011 @ 21:26 Daq

    Witam,
    to, że pewne zjawiska naturalne nie są jeszcze do końca wyjaśnione przez naukę nie oznacza, że zostały cudownie zaprojektowane przez Boga. Powiem więcej, taki argument jest niezwykle fałszywy. Dowodzi, że autor ma problem z uwierzeniem w ludzi, woli on wierzyć w gusła, które mają wytłumaczyć otaczający świat. Od zawsze ludzie postępowi występowali przeciwko bastionowi niewiedzy i nietolerancji jakim jest kościół i jak czytam takie artykuły to jest mi smutno, że w dzisiejszych czasach ktoś może propagować przeciwieństwo nauki – gusła. A już wiara w Biblię to kompletne szaleństwo bowiem księga ta to zbiór redagowanych i poprawianych przez wieki tekstów anonimowych autorów. Czy ktoś na prawdę wierzy, że Bóg stworzył świat w 6 dni a 7 musiał odpocząć??
    Czy 200 lat temu ktoś wiedział co to jest atom? Czy to oznacza, że atom jeszcze 200 lat temu atomy nie istniały? Nie, były z nami od początku wszechświata tylko jeszcze wtedy ludzie tego nie rozumieli. Podobnie z innymi niewyjaśnionymi jeszcze faktami – kiedyś je zrozumiemy.
    I jeszcze jedno, nikt nam nie zaprojektował tak idealnej ziemi. My po prostu żyjemy dzięki temu, że ziemia jest taka jaka jest. Gdyby byłą być może i my bylibyśmy inni.
    Pozdrawiam i życzę więcej wiary… w ludzi.


    • w dniu 18.12.2011 @ 23:47 strus64

      Witam,
      Czy uważasz że wmawianie teorii które są mocno naciągane, to są fakty naukowe? dla mnie to są gusła. A skąd jesteś pewny że Biblia “to zbiór redagowanych i poprawianych przez wieki tekstów anonimowych autorów” masz na to jakiś dowód naukowy? Nie jestem zwolennikiem bezkrytycznej wiary w Biblie i nie twierdze że trzeba w niej brać wszystko dosłownie, ale jest w niej sporo rzeczy interesujących i dających do myślenia. Jeśli coś piszesz to zastanów się czy to są twoje własne przemyślenia czy zostałeś zindoktrynowany przez “naukowe” dowody.

      Pozdrawiam i życzę otwartego umysłu.



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • Witam serdecznie!


    Luźne spostrzeżenia o pochodzeniu Wszechświata, życia na ziemi, ludzkości i początkach cywilizacji

  • Wpisz swój adres email, żeby otrzymywać informacje pocztą elektroniczną o nowych wpisach na blogu.

    Join 57 other followers

  • Dołącz na fejsie:

  • Bardzo proszę przed napisaniem komentarza o zapoznanie się z Zasadami komentowania wpisów.
  • Odkrycie arki Noego:

  • Najnowsze

    • “Zabijanie bliźniego nie leży w ludzkiej naturze”
    • Film “Tajemnicze pochodzenie człowieka”
    • Antonio Socci “Śledztwo w sprawie Jezusa”, czyli rozum w drodze do Boga
    • Prof. Stanisław Karpiński: Rośliny są inteligentne!
    • Prof. McIntosh na Uniwersytecie Szczecińskim
  • Najpopularniejsze

    • Co nowego w sprawie odkrycia na górze Ararat?
    • Ciemny Przepływ, czyli znów coś o galaktykach
    • Czyżby odnaleziono arkę Noego? Sensacyjna relacja z góry Ararat!
    • Planety Układu Słonecznego - ewolucja czy projekt?
    • Wizualizacje przybytku i świątyni w Jerozolimie
  • Ewolucja:

  • RSS BioSławek

    • Czy neodarwinizm wyczerpuje znamiona teorii naukowej?
  • RSS Uncommon Descent

    • Breaking: 46% of Americans still believe God created man, woman
      Just think ... we could introduce the 78% to convergent evolution, lateral gene transfer, epigenetics, stasis - all the stuff that’s real, and zero court-enforced Darwin claptrap more
  • RSS Evolution News & Views

    • Of Monarchs and Protestors
      One of the Emory scientists who led the protest against Ben Carson's appearance as a commencement speaker has a new paper out that doesn't help evolution. Dr. Jacobus de Roode is one of the four Emory professors who led the recent protest against Dr. Ben Carson's invitation to deliver the university's commencement address and receive an h […]
  • Archeologia:

  • RSS Archeologia biblijna

    • Pieczęć z najstarszym zapisem nazwy ‘Betlejem’
      Najstarszy historyczny dowód istnienia biblijnego miasta Betlejem odkryli archeolodzy w starożytnej części Jerozolimy zwanej Miastem Dawida. Jest to odcisk pieczęci podatkowej pochodzącej z czasów Pierwszej Świątyni, czyli sprzed ponad 2700 lat. Mierzy zaledwie 1,5 cm i został znaleziony przy przesiewaniu … Czytaj dalej →
  • RSS Archeowieści

    • Pradawny czworonóg, który nie chodził (subskrypcja)
      Jedno z najstarszych czworonożnych zwierząt w dziejach naszej planety najwyraźniej nie potrafiło chodzić.
  • Astronomia:

  • RSS Astronomia.pl

    • Superksięzyc
      Supermoon to termin spotykany w anglojęzycznej literaturze oznaczający koincydencję pełni bądź też nowiu Księzyca z przejściem przez perygeum. Najbliższe takie zjawisko nastąpi 6 maja nad ranem (perygeum orbity: 5:34, pełnia dwie minuty później).
  • RSS Astro News

    • Dragon C2+ wodował
      31 maja o 17:42, po 9 dobach spędzonych w kosmosie, powrócił na ziemię prywatny statek transportowy Dragon C2+.
  • Biblia online

  • Książki online

    Jak powstało życie? Przez ewolucję czy stwarzanie?

    Kość niezgody. Czy teoria ewolucji jest prawdziwa?

    W poszukiwaniu prawdy o początkach

    Fałszerstwa ewolucji

    Spór o ewolucję

    Zakazana archeologia

  • Artykuły z sieci

    • Adam i Ewa istnieli naprawdę
    • Apokryfy a ewangelie
    • Ateizm a darwiznim?
    • Bóg posłużył się ewolucją?
    • Biblia natchniona?
    • Celowość Wszechświata
    • Czy wiara w Boga rozsądna?
    • Czym jest dobór naturalny
    • Człowiek z Piltdown
    • Darwin i problem oka
    • Darwin przeciwko Bogu
    • Darwinizm a eugenika
    • Dowody zaprojektowania
    • Dziadek Darwina
    • Dziub tukana
    • Dzięcioł zaprojektowany
    • Ewolucja science fiction
    • Kłamstwo wszechczasów
    • Manipulacje językowe
    • Mityczna ewolucja konia
    • Mnogie mutacje?
    • Nauka a Biblia
    • Nauka a Księga Rodzaju
    • Od zwoju do kodeksu
    • Oszustwa Haeckela
    • Potop ogólnoświatowy?
    • Skrybowie Słowa Bożego
    • Skąd skamieniałości?
    • Starożytny ewolucjonizm
    • Szympansy a ludzie
    • Tajemnicza choroba Darwina
    • Uniwersalne skrzydła
    • Wiara i rozum
    • Wyjątkowa ziemia
    • Zabawa z datami
    • Ziemia- idealny dom
    • Zwyczaje hipopotama
  • Coś z blogosfery

    • Bzdury na portalach
    • Czesławww o fałszerstwach
    • Czy ziemia jest płaska?
    • Haereticus krytycznie
    • R. Długosz o galaktykach
    • Recenzja Oryszczyszyna
    • Rozważania Sadoqa
    • Zabobon darwinizmu
    • Zawiłości historii
  • Fora dyskusyjne

    • Forum archeologiczne
    • Forum archeologii zawodowej
    • Forum biblijne
    • Forum historyczne
    • Forum paleontologiczne
  • Strony anglojęzyczne

    • Bible Places blog
    • Biblical Archaeology
    • Biblical Research
    • Charles Darwin online
    • Creation Research ICR
    • Creation Wiki
    • Evolution News & Views
    • Hans-Joachim Zillmer
    • Harun Yahya
    • Król jest nagi!
    • Uncommon Descent
  • Strony polskie

    • Anty-ewolucjonizm
    • Archeologia Izrael
    • Archeowieści
    • AstroNEWS
    • Astronomia.pl
    • Biblia a nauka
    • Biblia online
    • Biblia Wiarygodna
    • Biblioteczka
    • BioSławek
    • Creation Polish
    • Dewolucja
    • Dr Dino
    • Hans-Joachim Zillmer
    • Idź pod prąd
    • Inteligentny Projekt
    • Jodkowski
    • Kreacjonizm biblijny
    • Kreacjonizm naukowy
    • Nauka a religia
    • O Biblii
    • Pseudonauki.pl
  • Komentarze

    maciek on “Zabijanie bliźniego nie…
    george on “Zabijanie bliźniego nie…
    george on “Zabijanie bliźniego nie…
    gw on “Zabijanie bliźniego nie…
    maciek on “Zabijanie bliźniego nie…
    george on “Zabijanie bliźniego nie…
    maciek on Prof. Stanisław Karpiński: Roś…
    BioSławek on Prof. Stanisław Karpiński: Roś…
    Caddicus Caddi on Prof. Stanisław Karpiński: Roś…
    maciek on Imagine, że John Lennon nie by…
  • Najczęsciej klikane

    • stwarzanie.files.wor…
    • stwarzanie.files.wor…
    • archeonova.wordpress…
    • stwarzanie.files.wor…
    • fakty.interia.pl/rel…
    • stwarzanie.files.wor…
    • stwarzanie.files.wor…
  • Tagi

    Afryka antropologia archeologia archeologia biblijna arka Noego astronomia ateizm Biblia biologia BTK Bóg Darwin darwinizm datowanie DNA ewolucja ewolucjonizm film genetyka geologia Giertych historia ewolucjonizmu humor inteligentny projekt Izrael Jerozolima Kościół kreacjonizm McIntosh nauka neandertalczyk Noe paleoantropologia paleologia Potop religia Richard Dawkins stwarzanie Stwórca teoria ewolucji Turcja Układ Słoneczny USA wiara Wielka Brytania
  • Kategorie

    • archeologia (63)
    • astronomia (17)
    • Biblia (57)
    • ewolucja (88)
    • film (30)
    • kreacjonizm (45)
    • książka (24)
    • Potop (24)
    • religia (27)
    • stwarzanie (51)
    • zdarzenie (65)
  • Archiwa

  • Strony

    • O stronie
    • Biblioteka
    • Filmy
    • Komentarze
    • Kontakt
  • Meta

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Kanał RSS z wpisami
    • Kanał RSS z komentarzami
    • WordPress.com
  • Statystyka

    • 312,165 wejść
  • Locations of visitors to this page
  • Popieram Internet Bez Chamstwa

Blog na WordPress.com.

Theme: MistyLook by Sadish.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 57 other followers

Silnik: WordPress.com
loading Anuluj
Post was not sent - check your email addresses!
Email check failed, please try again
Sorry, your blog cannot share posts by email.