
Jedna z czaszek odkrytych w İkiztepe
Co jakiś czas pojawiają się tu i ówdzie informacje o dowodach na zadziwiające umiejętności starożytnych, które nawet dziś uznawane są za wysokie osiągnięcia cywilizacyjne. Na przykład znajdowane starożytne czaszki i kości niejednokrotnie sugerowały, że w starożytności przeprowadzano skomplikowane operacje chirurgiczne, łącznie z otwieraniem ludzkiej czaszki i majstrowaniem w mózgu.
Właśnie ostatnio archeolodzy znaleźli nowe, silne dowody na to, że już w epoce brązu ówcześni “neurochirurdzy” przeprowadzali zaskakująco precyzyjne trepanacje czaszek, które większość pacjentów mogła przeżyć. Odkrycia te pochodzą z terenów Turcji oraz z kultury Harappa w dolinie Indusu. Prawdopodobnie można je datować na pierwsze wieki po Potopie.
O odkryciu w północnej Turcji doniósł magazyn Discover. Podczas wykopalisk na stanowisku z epoki brązu w İkiztepe nad Morzem Czarnym archeolog Önder Bilgi z Uniwersytetu w Stambule znalazł kilkanaście czaszek z regularnymi nacięciami, w tym pięć, które miały czyste, prostokątne otwory świadczące o dokonaniu na nich trepanacji lub innych podstawowych operacji mózgu. Taka procedura mogła być wykonana w leczeniu krwotoków, raka mózgu, urazu głowy lub choroby psychicznej.

Obsydianowe skalpele
Otwory w czaszkach nabierają ciekawego znaczenia w kontekście innego znaleziska z İkiztepe. W sierpniu ubiegłego roku ten sam archeolog odkrył w tej niedużej starożytnej osadzie dwa ostre nożyki wykonane z obsydianu, czyli szkliwa wulkanicznego. Ostrza są obustronne, mają po ok. 4 cm długości i są bardzo ostre. Nawet dziś mogłyby być użyte do cięcia. Materiał musiał pochodzić z importu, gdyż nie występuje w tamtym rejonie.
Według odkrywcy, te tnące ostrza były wykorzystywane podczas operacji. Znaleziono je tuż obok okrągłej glinianej platformy, która według niego mogła służyć celom religijnym (tak zawsze mówią archeolodzy, gdy nie wiedzą jakie znaczenie ma znalezisko). Niedaleko znajdował się cmentarz, na którym odsłonięto 700 czaszek, z których 14 nosiły ślady cięcia. W tamtej epoce obsydianowe ostrza były jedynymi, a przynajmniej najlepszymi, narzędziami umożliwiającymi rozcięcie kości czaszek. Zresztą współczesne metalowe narzędzia chirurgiczne czasami nawet ustępują ostrością krawędziom obsydianu.

Inne czaszki z płn. Turcji
Önder Bilgi uważa, że operacje przeprowadzane w İkiztepe były udane i pacjenci przeżywali co najmniej dwa lub trzy lata. Świadczy o tym fakt, że czaszki noszą ślady zabliźniania się ran, organizm próbował zregenerować tę część głowy i zamknąć nienaturalny otwór.
Odkrycia z północnej Turcji nie są jedynym dowodem tak wysokich umiejętności chirurgów epoki brązu. Latem ubiegłego roku antropolog biologiczny Handan Üstündag z Uniwersytetu Anatolijskiego odkrył w Kultepe Höyük w centralnej Turcji szczątki człowieka – kupca asyryjskiego – sprzed 4000 lat, którego czaszka również nosiła ślady udanej trepanacji (otwór 4 x 6 cm) i zabliźnienia się otworu.
Sądząc na podstawie częstotliwości śladów uzdrowienia kości czaszki, antropolog Yilmaz Erdal z Uniwersytetu Hacettepe w Turcji zaproponował ostatnio, że około połowa wszystkich pacjentów z epoki brązu poddanych trepanacji – oraz 60% tych z terenu Turcji – przeżywała operację.
Tymczasem, niemal jednocześnie pojawiła się informacja – którą podał indyjski dziennik The Hindu – o przedstawieniu dowodu na podobne operacje czaszek w kulturze Harappa w Indiach. Harappa to osada w dolinie Indusu powiązana z Mohendżo-Daro w obrębie jednej z najstarszych cywilizacji, współczesnej Sumerom i wczesnemu Egiptowi. Kultura kwitła w epoce brązu, ponad 4 tysiące lat temu, więc tuż po Potopie.

Czaszka H-796/B z Harappy: a) widok na czaszkę z otworem, b) widoczne pęknięcie kości potylicy po uderzeniu, które mogło być przyczyną operacji c) zbliżenie otworu, d) dla porównania kobieca czaszka z Burzahom w Kaszmirze z wieloma podobnymi otworami po trepanacji (fot. Current Science).
Dowody na chirurgiczne operacje w Harappie przedstawili archeolodzy z Anthropological Survey of India (ASI). Chodzi o czaszkę znalezioną w latach 30-tych na “cmentarzu H” w Harappie, a przechowywaną w Kalkucie. Na cmentarzu tym odkryto również surową ceramikę czerwoną, nietypową dla tej kultury.
Okrągłe ślady operacji chirurgicznej znaleziono na męskim czerepie i odrzucono pierwszą teorię, że miały one charakter rytualny. Jak twierdzą antropolodzy A.R. Sankhyan i G.R. Schug, czaszka miała na sobie ślady załamania, które powstało na skutek uderzenia ciężkim przedmiotem. Trepanacja była konieczna, aby usunąć odłamki kości i być może także i skrzepu, jaki powstał w tej części mózgu.
Analiza lekarska wykazała, że pacjent przeżył operację i żył po niej jeszcze przez jakiś czas. Technika jaką dokonano trepanacji jest uderzająco podobna do stosowanej przez inne kultury, na przykład w Egipcie i w Jerychu. Być może świadczy o tym, że te wczesne kultury nie żyły w izolacji, ale kontaktowały się i wymieniały doświadczenia – sugerują uczeni.



To ciekawe. Szkoda tylko, że w ostatnim czasie więcej publikujesz tego typu ciekawostek archeologicznych, a mniej naprawdę ciekawych artykułów o ewolucji i kreacjoniźmie. Nie było przez ostatnie pół roku żadnych istotnych wydarzeń w tych dziedzinach? Nie wierzę
Twoja strona naprawdę dużo traci na zmianie tematyki. Kiedyś regularnie tu zaglądałem, przyglądałem się zaciętym dyskusjom w komentarzach, a teraz praktycznie tylko wchodzę i wychodzę, bo nie ma na czym się na dłużej zatrzymać.
Nie mnie oceniać, które artykuły są bardziej, a które mniej ciekawe. Niemniej niniejsza strona od samego początku poświęcona jest mniej więcej jednej tematyce (przybliżaniu naszych początków bez mitu ewolucji), o czym każdy wnikliwy Czytelnik może się dość łatwo przekonać, i od samego początku proporcje w tematyce artykułów są mniej więcej jednakie.
Od początku też publikuję informacje z dziedziny archeologii biblijnej, jest ich sporo i bynajmniej nie są to zwykłe “ciekawostki”, ale w większości ważne odkrycia rzucające światło na początki naszej cywilizacji w pierwszych wiekach po Potopie (wbrew twierdzeniom ewolucjonistów ludzie nie byli wtedy tacy prymitywni) oraz poświadczające historyczną prawdomówność relacji biblijnych. Uważam, że jest to jeden z głównych tematów tego bloga (o czym wyraźnie napisałem w zakładce “O stronie”) i wszystkim polecam szczególnie tę tematykę. Może temat archeologii biblijnej nie wywołuje lawiny komentarzy, ale z czym tu dyskutować? Poza tym, jak wiele masz stron piszących o archeologii bez wpływu ewolucyjnego?
Wielokrotnie też wyjaśniałem, że niniejszy blog nie ma na celu “obalanie” ewolucji (trudno obalić coś co nie zostało udowodnione,ale po prostu przyjęte), ani reprezentowanie kreacjonizmu. Co najwyżej czasami zajmuję się “mitem ewolucji”, który wywiera wpływ na widzenie przeszłości przez większość badaczy. Poza tym na pasku z prawej podałem naprawdę wiele linków na ten temat, więc chyba każdy wie, że odrzucam teorię ewolucji.
Niemniej jednak trochę dziwię się Twoim wrażeniom. Moim zdaniem są błędne i chyba zbyt powierzchowne. W roku 2011 nadal więcej artykułów powstało w kategorii “ewolucja” (13) niż “archeologia” (11). Dla porównania w całym okresie o ewolucji było 81 postów (55% całości), a o archeologii 60 (41%). Nic się zatem nie zmieniło, choć dobór postów przecież nie jest z góry planowany i może być zupełnie dowolny. Zawsze też liczę na inteligencję Czytelników, którzy bez wątpienia dostrzegają wspólną tematykę wszystkich postów i wyciągają wnioski w oparciu o wcześniej podane informacje, których przecież nie ma co w kółko powtarzać.
Co do “istotnych wydarzeń” w dziedzinie (anty)ewolucyjnej, to napisałem ostatnio chociażby o audycji radiowej i nowych publikacjach, o eugenice, o fałszerstwach naukowych, o odchodzeniu od Darwina w szkołach, o małpoludach… Oczywiście nie ma tylu spektakularnych wydarzeń co w Roku Darwina (2009). Ale jeśli coś ważnego pomijam, z wdzięcznością liczę na jakieś informacje od Ciebie przez komentarze lub zakładkę “Kontakt”. Na pewno napiszę o wszystkim, co istotne. Zawsze też możesz (i każdy Czytelnik) napisać i zaproponować dowolny temat, jaki Twoim zdaniem warto poruszyć. Lub po prostu możesz zacząć pisać swojego, lepszego bloga
– obiecuję, że go odpowiednio zareklamuję (tak jak poleciłem mocno antyewolucyjny, choć raczkujący blog BioSławka).
Na temat “zaciętych dyskusji” pisałem w zakładce “Komentarze”. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, być zaczął jakąś “zaciętą” dyskusję na temat poziomu cywilizacyjnego ludzi epoki brązu, kształtu orbit planet pozasłonecznych lub prawdziwości lub nieprawdziwości relacji biblijnej o patriarchach.
Pomimo rozczarowania, nadal zapraszam do lektury. Liczba wejść na stronę oraz subskrybentów stale rośnie, więc mam nadzieję, że nie jest tak źle, jak piszesz.
Bardzo dobry text ! Proszę kontynuować temat ! Dziękuję.
Mnie osobiście spory troche nudzą…. zwłaszcza na poziomie ewolucjonizm-kreacjonizm. A artykuł naprawde ciekawy! Więcej takich ciekawostek!