
Szkarłatne A - ateistyczny "krzyż" zwolenników Dawkinsa
Ateizm, cóż za niezwykłe zjawisko! Nieskażona wątpliwościami pewność w nieistnienie Boga, aroganckie poczucie wyższości nad wierzącymi inaczej, niemal bałwochwalczy kult dla osiągnięć nauki i misyjna żarliwość w propagowaniu ideologii opartej na darwinowskim paradygmacie. A do tego własny system wierzeń i wartości, własne hasła, symbole i specyficzne sposoby wyznawania wiary, własne biblie, dogmaty, świątynie, msze, własna kasta kapłanów i poczet proroków. Ateizm, cóż za niezwykłe zjawisko!
Kłopot z ateizmem (The Trouble With Atheism) to niezwykle aktualny film dokumentalny, którego autorem jest brytyjski dziennikarz Rod Liddle. Film powstał w 2007 roku, a emitowała go niedawno telewizja PLANETE.
Rod Liddle na przykładzie Wielkiej Brytanii analizuje zjawisko ateizmu, a zwłaszcza tzw. “nowego ateizmu”, niezwykle chwytliwej ideologii, która jest mieszanką darwinizmu i materialistycznej filozofii. Rozmawia o tym zarówno z ateistami (min. z Richardem Dawkinsem i Peterem Atkinsem) oraz uczonymi, którzy ateizm odrzucają. Dociera do źródeł współczesnego ateizmu i wyciąga wnioski, które pewnie nie wszystkim się spodobają
Szczerze polecam obejrzenie całości. Warto. Oto ten film:
Poniżej dalsze części:
Tutaj można obejrzeć całość z listy odtwarzania.
A dla uzupełnienia recenzja ze strony telewizji Planete:
Inne parareligijne symbole ateistów
Wielka Brytania stała się jednym z najmniej bogobojnych krajów świata.
Z każdym rokiem coraz większa liczba Anglików odrzuca wiarę w Boga na rzecz zrozumienia świata jedynie poprzez naukową obserwację, doświadczenie i bezpośrednie poznanie. W dzisiejszych czasach ateizm staje się coraz bardziej atrakcyjny. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że ateiści mogą być równie nietolerancyjni, jak fanatyczni wyznawcy jakiejkolwiek wiary. Według ostatnich sondaży Wielka Brytania jest dzisiaj jednym najbardziej świeckich krajów na świecie. W 1968 roku około 75% społeczeństwa deklarowało wiarę w Boga, dzisiaj wierzący stanowią mniejszość, sięgającą zaledwie 44%. Brytyjski dziennikarz Rod Liddle twierdzi, że ateizm staje się coraz bardziej dogmatyczny, w czym upodabnia się do religii. W filmie oskarża ateistów o to, że często bywają niedouczeni i nietolerancyjni, szczególnie, jeśli chodzi o nauki religijne. Swoje krytyczne uwagi i antyreligijne hasła budują najczęściej w oparciu o przemoc, wynikającą z fanatyzmu antyreligijnego, a nie z samej religii. Liddle uważa, że bez względu na to, czy jesteśmy wierzący czy niewierzący, powinniśmy uznać pewne zagadnienia, na które nie ma naukowych dowodów. Uzasadnia przy tym, że można jednocześnie wierzyć w Boską kreację i osiągnięcia nauki, zachowując zdrowy balans. Uważa on, że właśnie takie postrzeganie świata jest naturalne dla każdego człowieka.W dokumencie “Kłopot z ateizmem” znalazły się wywiady ze znanymi naukowcami, w dużej mierze zdeklarowanymi ateistami takimi, jak brytyjscy profesorowie Richard Dawkins i Peter Atkins z Uniwersytetu w Oxfordzie. Liddle rozmawia też z duchownym Kościoła Anglikańskiego, Johnem Polkinghorne, uznanym fizykiem i profesorem Uniwersytetu Cambridge, autorem wielu prac z zakresu nauki i religii. Kolejną rozmówczynią dziennikarza jest Ellen Johnson, wieloletnia szefowa organizacji American Atheists.
The Trouble With Atheism, Wlk. Brytania, 2007, 47 min., reżyseria Dimitri Collingridge.
- Polecam też inne wpisy na temat ateizmu oraz pozostałe filmy, a zwłaszcza ten.




Opisywany przez Ciebie ateizm jest szczególnym i noszącym znamiona religii á rebours. Krytyka takich postaw jest słuszna, gdyż dla poparcia swoich też ich zwolennicy gotowi są naginać fakty i kłamać.
Ateizm, czy agnostycyzm będący moją postawą jest neutralny wobec religii. Nie atakuję, by ośmieszać itp. Po prostu nie wierzę, ale szanuję tych, którzy dostępują łaski wiary.
Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, Cadyku. Dlatego o tym “nowym ateizmie” piszę (bez jakiejkolwiek ironii) jako o naprawdę niezwykłym zjawisku.
Już kiedyś co prawda cytowałem słowa p. Ryszarda Legutki z opublikowanego we Wprost w 2005 roku artykułu „Ateiści Pana Boga”, ale wydają się być nadal aktualne:
Maciek:
“Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. ”
Biosławek:
Maćku: najtragiczniejsze jest to, że ‘nowi ateiści’ usiłują zaprzęgać naukę do walki z religią. Najgorsze, że fakty naukowe potwierdzaja Teorię Inteligetnego Projektu. Więc to ich “potwierdzanie” polega na przennaczaniu faktów, oszustwach i agresywnym tłumieniu rzetelnej krytyki.
Na temat takiej postawy już lata temu wypowiedział się znakomity biolog W.R. Thompson i uczynił to w przedmowie do książdki Darwina “O pochodzeniu gatunków” w setną rocznicę jej publikacji:
“„Jeżeli po przeanalizowaniu argumentów okazuje się, że nie sposób ich obronić, to powinno się je odrzucić, a całkowitą zmianę zapatrywań na podstawie wątpliwych dowodów należy uznać za godną ubolewania(…)Fakty oraz interpretacje, na których opierał się Darwin, dziś już nie przekonują. Długoletnie badania nad dziedzicznością i odmianami, podkopały jego naukę(…)Długotrwałym i pożałowania godnym następstwem sukcesu dzieła O powstawaniu gatunków stała się panująca wśród biologów mania wdawania się w spekulacje, których słuszności nie da się sprawdzić. (…) Powodzeniu darwinizmu towarzyszył zanik rzetelności naukowej(…)Sytuacja, w której uczeni sprzymierzają się po to, aby stawać w obronie doktryny, której nie są w stanie naukowo zdefiniować ani z naukową dokładnością przedstawić i której wiarogodność w opinii publicznej starają się podtrzymywać tłumieniem krytyki oraz przemilczaniem trudności, jest w nauce czymś nienormajnym i niepożądanym”
Poniżej trzy próbki w na potwierdzenie powyższych tez.
http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/11/na-obraz-i-podobiec584stwo2.pdf
http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/11/antropogeneza-w-21-wieku-przeglc485d-artykuc582c3b3w.pdf
http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/11/czy-coc59b-mogc582o-powstac487-z-niczego.pdf
pozdrawiam.
——
http://bioslawek.wordpress.com/
Najbardziej podobał mi się fragment: “Taka niezachwiana pewność trąci arogancją”; – “Arogancja to nic złego, jeśli ma się rację” XD
Tak, to było świetne.
Cytat, jak dla mnie bomba! Znam i szanuję Krytykę pod ponad trzydziestu lat, kiedy to zacząłem studiować filozofię.
“Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować.”
Czytałam kiedyś świadectwo Andre Frossarda, który właśnie tak podchodził do sprawy: nie chciał zajmować się tym, czego po prostu dla niego nie było. Dzięki takiej postawie – tak myślę, gdy miał 20 lat spłynęła na niego łaska wiary. Osobiście doświadczył istnienia Boga w czasie, gdy wstąpił do kościoła, w którym wystawiony był Najświętszy Sakrament – wystarczyło tylko 10 minut. Dokładnie zapamiętał datę i godzinę tego spotkania, które całkowicie go odmieniło.